Koniec mañany

12 08 2013

Miasto wypowiedziało umowę na budowę linii tramwajowej hiszpańskiemu FCC Construcción. Z jednej strony, patrząc na postępy prac, a w zasadzie ich brak, chce się powiedzieć: nareszcie. Z drugiej nasuwa się pytanie: dlaczego największy koncern budowlany w Hiszpanii, który na własnym rynku zmaga się z kompletnym zastojem w swojej branży, wzgardził kontraktem na ćwierć miliarda złotych?

Budowa linii tramwajowej i ulicy Obiegowej (24 czerwca 2013)

Budowa linii tramwajowej i ulicy Obiegowej (24 czerwca 2013) – powinno tu pracować od 25 do 35 osób. Nie udało nam się ani razu naliczyć choćby zbliżonej ich liczby © OlsztyńskieTramwaje.pl

Powszechnie uważa się, że przyczyną takiego a nie innego podejścia Hiszpanów do olsztyńskiego kontraktu, są problemy finansowe koncernu. Spekulacje na temat ewentualnej upadłości FCC nasiliły się po informacjach o kłopotach zależnej od Hiszpanów spółki – austriackiego Alpine Bau. Koncern, który budował m.in. Stadion Miejski w Poznaniu, PGE Arenę w Gdańsku, Stadion Narodowy w Warszawie czy autostradę A1, a w naszym regionie odcinek krajowej „szesnastki” między Biskupcem a Borkami Wielkimi (zszedł z budowy przy 95% wykonanych robót), złożył 19 czerwca 2013 roku wniosek o ogłoszenie upadłości. Stało się tak dlatego, że straty firmy niemal trzykrotnie przewyższyły majątek przedsiębiorstwa. Najprawdopodobniej centrala FCC w Barcelonie podjęła decyzję, że wrzód należy przeciąć i nie generować większych strat, które mogłyby zagrozić samemu FCC. W momencie ogłoszenia upadłości Alpine Bau kurs FCC na giełdzie w Madrycie był wyjątkowo niski i wynosił 7,10 euro za akcję. Dziś jest to 10,28 euro, co oznacza, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy kurs wzrósł o niemal jedną czwartą. FCC prowadzi wiele projektów w różnych krajach, więc dzięki zróżnicowanemu portfolio zamówień mniej odczuwa kryzys gospodarczy w Hiszpanii. Na dodatek część inwestycji to pewniaki: dofinansowywane ze środków unijnych projekty administracji publicznej czy samorządów raczej nie grożą bankructwem i niewypłacalnością zamawiającego – Europa to jeszcze nie Detroit.

O co więc chodzi? 31 lipca wysłaliśmy do polskiego oddziału FCC kilka pytań o przyczyny takiej sytuacji.

  1. Czy podtrzymują Państwo termin zakończenia inwestycji w połowie 2014 roku?
  2. Skąd tak wolne tempo prac? Kłopoty z zawieraniem umów z podwykonawcami? Niewywiązywanie się przez nich z zobowiązań? Inne przyczyny?
  3. Skąd takie – już siedmiomiesięczne – opóźnienie w zakończeniu fazy projektowej?
  4. Kiedy rozpoczną się prace na pozostałych odcinkach linii oraz przy budowie zajezdni?
  5. Czy prowadzone były z Urzędem Miasta Olsztyna rozmowy o rozwiązaniu umowy?

Na żadne z pytań nie otrzymaliśmy do dziś odpowiedzi. Nie udało nam się ustalić, czy to FCC proponowało stawki, które nie odpowiadały rynkowym, czy też może podwykonawcy nie chcieli z Hiszpanami podpisywać umów, licząc na przykład, że FCC z budowy zejdzie, a ich następca będzie miał nóż na gardle i zgodzi się na inne warunki finansowe. Faktem jest, że gdyby nie tablice informacyjne na budowach, nigdy byśmy się nie dowiedzieli, ile osób powinno pracować przy powstawaniu linii tramwajowej. Zaangażowanie FCC było praktycznie żadne – można było odnieść wrażenie, że do wszystkich działań firma była zmuszana przez miasto i inżyniera kontraktu. Symboliczne, że przez pierwsze miesiące budowy na ulicy Płoskiego zobaczyć można było jedną wywrotkę. Na hiszpańskich numerach rejestracyjnych, co jest bardzo symptomatyczne – ściąganie wywrotki z drugiego końca Europy jest chyba średnio opłacalne biznesowo i obrazuje, jaki problem ze współpracą z polskimi firmami miało FCC.

Hiszpańska ciężarówka na budowie linii tramwajowej przy ulicy Płoskiego (2 grudnia 2012)

Hiszpańska ciężarówka na budowie linii tramwajowej przy ulicy Płoskiego (2 grudnia 2012) © OlsztyńskieTramwaje.pl

Co prawda po ogłoszeniu w piątek 9 sierpnia przez prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza decyzji o wypowiedzeniu Hiszpanom umowy robotnicy na budowie, zwłaszcza ulicy Obiegowej, jakby dostali zastrzyk energii – chodzi najpewniej o to, by jak najwięcej zrobić przed opuszczeniem budowy, na co FCC ma dwa tygodnie, i wystawić wyższą fakturę za wykonane roboty – ale przed zakończeniem współpracy to FCC raczej nie uratuje. Inna sprawa, że barceloński koncern raczej na zmartwionego nie wygląda – właśnie pochwalił się zdobyciem kontraktu na budowę metra w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie o wartości 6 miliardów euro. Wygląda na to, że FCC pogodziło się już z tym, że w Polsce reputację ma marną i powoli się z naszego kraju wycofuje.

Martwić się kondycją południowców nie zamierzamy, bardziej interesuje nas, co będzie z olsztyńską siecią tramwajową. Największym problemem wydaje się to, że wciąż nie są gotowe wszystkie projekty. Wykonawców łatwiej znaleźć i miasto ma to zamiar robić osobno dla każdego z odcinków, ale dla niektórych – jak na przykład dla odnogi na Stare Miasto – nie jest to możliwe, bo wykonawcy nie mieliby na podstawie czego budować. O zajezdni nie wspominając. Na zakończenie inwestycji w 2014 nie ma szans, bo prace na tych nielicznych rozpoczętych budowach lada dzień zamrą, potem potrzebny będzie czas na zinwentaryzowanie tego, co zostało zrobione. A raczej nie zostało, bo według miasta zaawansowanie prac jest na poziomie 5%, a wykonane powinno być już trzy czwarte całej inwestycji. Teraz Olsztyn będzie na łasce Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, które są dysponentami 85-procentowego dofinansowania unijnego. Zgodę pewnie magistrat otrzyma, bo wybierając FCC Olsztyn nie mógł przypuszczać, że największy hiszpański koncern budowlany okaże się kompletnie niepoważny, więc winy miasta w opóźnieniu raczej nie ma wielkiej, ale nie zmienia to faktu, że start tramwajów przesunie się nam na 2015 rok. W tym sezonie budowlanym prawdopodobnie wiele się już na budowach nie wydarzy, bo co najmniej do połowy września muszą potrwać inwentaryzacje, a ze względu na wielkość kontraktu – nawet przy podzieleniu całego na poszczególne odcinki – bez przetargów się nie obejdzie. Terminów ustawowych zmienić się nie da, protesty i odwołania to polska specjalność, więc prace tak naprawdę będą mogły ruszyć dopiero wiosną 2014 roku. Przy sprzyjającej pogodzie i sprawnych wykonawcach być może byłoby możliwe ukończenie inwesycji w 2014 roku, ale odbiory techniczne, jazdy testowe, kalibracja systemów potrwać muszą, więc raczej nie mamy się co nastawiać, że tramwaje w Olsztynie ruszą na nowo na przykład tak jak w 1907 roku – 14 grudnia, tyle że 107 lat później. Pocieszające, że jesienią 2014 roku wypadają wybory samorządowe, więc władze miasta zrobią z pewnością wszystko, żeby w czasie głosowania inwestycja była już bardzo mocno zaawansowana, a efekty zainwestowanych pieniędzy widoczne. Wczesna wiosna 2015 wydaje się dziś dla startu olsztyńskich tramwajów całkiem realnym terminem.

Advertisements

Działania

Information

17 komentarzy

12 08 2013
zygzak FRO

Dzielenie na odcinki i tak krótkiej linii jest po prostu niepoważne. Już widzę ten badziew projektowy który tam się pojawi – barierki, beton, toporne słupy trakcyjne, każdy odcinek zrobiony inaczej. Mnie martwi najbardziej to, że w tej chwili nikt – poza Grzymowiczem – nie kontroluje już tego przedsięwzięcia. PARP nic nigdy nie może i nie mógł (zresztą im chodzi i tak tylko o statystyki na papierze a nie o realny sens inwestycji), Unia ma zlew bo ma większe problemy, organizacje pozarządowe zostały spuszczone w kiblu lata temu, urzędnicy którzy przy tym pracowali są po kolei odsuwani, o jednostkach ludzkich jak mieszkańcy nawet nie wspominam.

Już od sprawy zielonych torowisk jasne było, że projekt trasy i infry nie będzie należał do perełek. Mimo wszystko Hiszpanie w swoich realizacjach trzymali jednak jakiś poziom detalu (dobra kolorystyka, lekkość konstrukcji, promiejskie rozwiązania, materiały, zieleń itd…). W obecnej sytuacji można się już chyba pożegnać ze wszelkimi nadziejami w kwestii estetyki i funkcjonalności, bo projekty będą kończone przez wykonawców, którzy (jeśli) jeździli tramwajami to w latach sześćdziesiątych.

Lubię to

12 08 2013
staff1703

Wiesz co mi się marzy? Żeby Ci wykonawcy zrobili Ci na złość np tak: http://bi.gazeta.pl/im/6b/b5/db/z14398827Q,Podswietlone-torowisko-w-okolicach-katowickiego-ry.jpg
-albo tak: http://kmo.borol.net/grafika/tramwaj/kosciuszki/Poznan%20-%20Winogrady%201.jpg
Ale jeśli nie zrobią Ci na złość to nasza przyszłość rysuje się tak: http://d.naszemiasto.pl/k/r/5e/eb/5045d1db904f5_o.jpg

Tak więc apeluję do przyszłych wykonawców – zróbcie Zygzakowi na złość – zobaczcie w nim tą wredność i odpłaćcie mu się tym samym – pokażcie mu, że się mylił – sprawi wam to ogromną satysfakcję!!! Ku uciesze mieszkańców miasta (i przypuszczam, że Zygzaka też)…

Lubię to

12 08 2013
gox

Kolega zdaje się jednak za bardzo wyprzedza przyszłe wydarzenia.

Poza tym dzielenie inwestycji na odcinki jest dobrym rozwiązaniem w sytuacji ograniczonego czasu. Zwiększa to też konkurencyjność czego efektem jest zazwyczaj mniejsza liczba ewentualnych odwołań, bo każda z firm dostaje „kawałek tortu”. Takie rozwiania były już stosowane z dużym powodzeniem. Ważne jest jednak aby nie ogłaszać wszystkich przetargów jednego dnia albo aby nie ogłaszać przetargu dając jedynie podział na zadania.
Jeżeli otwarcie ofert ma miejsce w różnych dniach, to wówczas w trakcie pierwszego otwarcia ofert konkurencja poznaje stawki jakie każda z firm oferuje. Następne przetargi są już grą w otwarte karty.

Lubię to

13 08 2013
zygzak FRO

@gox
W której reaktywacji tramwaju w Europie zastosowano podział na odcinki? Oczywiście chciałbym żeby było inaczej niż piszę, ale już np. drugie zdjęcie zapostowane przez staff’a wiadomo że nie może mieć miejsca (trawa była zakazana w olsztyńskim przetargu). No chyba, że nagle zmienią!???

Lubię to

13 08 2013
gox

Tu nie chodzi o reaktywację tramwaju a o realizacje inwestycji liniowej.

Lubię to

13 08 2013
zygzak FRO

^^nic nie rozumiem, ale ok. Dla mnie to wszystko się nie klei. Prezydent Grzymowicz wyrzuca FCC bo niby nie płaci podwykonawcą (którzy w większości są znajomymi Grzymowicza powiedzmy sobie szczerze), teraz nagle budowa ruszyła…o co tu chodzi…na dodatek FCC wyskakuje z oświadczeniem tak ostrym jakiego jeszcze nie widziałem w swoim życiu…sądząc po tonie jego tonie i znając burd… ratuszowy, to mają papiery. A może nie tylko papiery…:

FCC Construccion SA:

odstąpienie od umowy przez Urząd Miasta Olsztyn nieskuteczne. W odpowiedzi na informacje, które pojawiły się na ten temat w mediach w ostatnich miesiącach firma FCC niniejszym przedstawia swoje stanowisko dotyczące obecnej sytuacji kontraktu na budowę linii tramwajowej w Olsztynie. Informacje prasowe były głównie oparte na wypowiedziach osób reprezentujących wyłącznie jedną ze stron czyli Urząd Miasta. Publikowane materiały często zawierały informacje nt. kontraktu nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości, a w dużej mierze krzywdzące dla Wykonawcy. W tej sytuacji firma FCC postanowiła odstąpić od swej zwykłej polityki niekomentowania informacji prasowych oraz zabrać głos w tej sprawie. Czujemy się bowiem w obowiązku poinformować mieszkańców Olsztyna o rzeczywistym przebiegu realizacji kontraktu dotyczącego budowy tramwaju i zapewnić, że ani dotychczasowe opóźnienia, ani dalsze kłopoty i chaos, który może wywołać nieuprawniona próba odstąpienia od Kontraktu nie zostały spowodowane przez nas. FCC CONSTRUCTION SA przystępując do realizacji kontraktu w czerwcu 2011 roku zapewniła wszelkie niezbędne środki i była gotowe do zakończenia inwestycji w terminach umownych. Należy podkreślić, iż kontrakt na budowę linii tramwajowej został zawarty w formule „projektuj i buduj”, a więc nie można mówić tylko o braku zaawansowania robót budowlanych, zapominając o prowadzonych pracach projektowych. Opóźnienia w realizacji wynikają z braku zdecydowania Urzędu Miasta co do ostatecznego kształtu linii tramwajowej oraz nieskoordynowanego działania poszczególnych jednostek Urzędu Miasta. Już na samym początku realizacji Kontraktu wystąpiły problemy projektowe będące skutkiem działań lub zaniechań Zamawiającego. Przez ponad 2 lata Urząd Miasta, nie biorąc pod uwagę daleko idących konsekwencji przedstawiania różnych nowych żądań wobec Wykonawcy, wprowadzał liczne zmiany do przedmiotu zamówienia, co spowodowało 10-miesięczneopóźnienie w realizacji prac projektowych. Na początku tego roku, na prośbę Wykonawcy, Urząd Miasta dokonał zmiany na stanowisku kierownika Jednostki Realizującej Projekt odpowiedzialnej za inwestycję tramwajową. Ta zmiana spowodowana była przede wszystkim świadomością Urzędu Miasta, że do opóźnień doprowadził brak reakcji Urzędników na mnożące się żądania swojego własnego personelu, które wykraczały poza zakres przedmiotu zamówienia realizowanego przez naszą firmę np: zaprojektowanie i wybudowanie dodatkowych łącznic, dodatkowych zatok autobusowych, parkingu przy Hali Urania w rejonie ulicy Obiegowej; wybudowanie i zaprojektowanie dodatkowego pasa ruchu na wiadukcie w ciągu ulicy Żołnierskiej; wybudowanie podwójnego torowiska na ulicy Tuwima oraz zmiana lokalizacji przebiegu linii tramwajowej wzdłuż tej ulicy; zaprojektowanie i wykonanie dodatkowych robót związanych z przebudową sieci, energetycznych, cieplnych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych i teletechnicznych. Pomimo tak dużych opóźnień w uzgodnieniu dokumentacji projektowej z Zamawiającym i podmiotami za które Zamawiający odpowiada, FCC zwróciło się do Zamawiającego o wydłużenie terminu zakończenia kontraktu jedynie o 4 miesiące. Odpowiedzią Urzędu Miasta były groźby odstąpienia od umowy z powodu braku możliwości dotrzymania terminu kontraktowego. Wbrew doniesieniom prasowym FCC postępowała zgodnie z poleceniami Inżyniera Kontraktu i Zamawiającego, a jedynie odmówiła m.in. przygotowania nierealnych harmonogramów robót czy przyjęcia na siebie wyłącznej winy za opóźnienia. Naszym zdaniem decyzja Zamawiającego o odstąpieniu od Kontraktu została podjęta bezpodstawnie, jest nieskuteczna, a FCC gotowa jest udowodnić to przed sądem. Należy podkreślić, iż już sama próba odstąpienia od umowy niesie za sobą wiele negatywnych konsekwencji, przede wszystkim finansowych, w tym ryzyko utraty dofinansowania ze środków UE, a także widmo przedłużających się utrudnień dla mieszkańców Olsztyna. Zapewne należy się liczyć z rozpisaniem nowych przetargów dla tego Kontraktu, do tego dojdą koszty postępowania sądowego w związku z nieskutecznym rozwiązaniem Umowy, z którymi będzie się musiał zmierzyć Ratusz. FCC po raz kolejny podkreśla gotowość kontynuowania Kontraktu zarówno w zakresie wykonania projektu, jak i realizacji prac budowlanych.

Lubię to

13 08 2013
olsztyniak

„kolega” zygzak jak i cale te FRO juz dawno dali sie poznac mieszkancom Olsztyna ze swojej cwaniackiej strony godnej tych z FCC .Jestem rodowitym olsztyniakiem i irytuja mnie tacy pseudospolecznicy jak ci,ktorzy pod pozorem „dobra” dla miasta,chca urzadzic tutaj skansen i zrobic rewolte jak swego czasu Castro na Kubie.

Lubię to

13 08 2013
OlsztyńskieTramwaje.pl

Za to ty, olsztyniaku, dajesz się poznać wyłącznie z atakowania FRO. Czy mógłbyś wymienić swoje dokonania w zakresie inicjatyw na rzecz Olsztyna, żebyśmy mogli ocenić, kto działa, a kto jest tylko mocny w anonimowym komentowaniu?
PS. Nie przypominam sobie propozycji FRO, którą można nazwać skansenem.

Lubię to

14 08 2013
olsztyniak

Moje dokonania w zakresie inicjatyw na rzecz Olsztyna?Jestem rodowitym olsztyniakiem i lokalnym patriota ale nie jestem pracownikiem ratusza,radnym czy prezydentem zeby moc wplywac czy stymulowac rozwoj tego miasta .Rozmawialem z Panem Prezydentem i wieloma ludzi majacymi wplyw na rozwoj Olsztyna,pisalem do nich i do mediow listy i maile,na temat tramwajow tez.Tyle co moge.Takie FRO,ktorych wiekszosc czlonkow z zygzakiem na czele nie jest z Olsztyna i inne podobne stowarzyszenia robia wiecej szkod jak pozytku.Czym oni sie wslawili?Pan zygzak nie lubi buspasow,przebudowy skrzyzowania Warszawskiej,budowy Obiegowej czy przebudowy ulicy Partyzantow,ktora nazywa autostrada ale ja i wielu ludzi czekalo badz czeka na te inwestycje z utesknieniem.Czesto publicznie atakuje prezydenta i urzednikow i zarzuca im ze nie sluchaja mieszkancow sam sluchajac tylko podobnych do siebie,ktorym marzy sie zrobienie z Olsztyna duzej wsi.Nie jestem z ratusza! i np.nie podoba mi sie pomysl FRO po ,ktorym tramwaj mialby biec przez srodek Starego Miasta po ogrodkach piwnych.Podejrzewam ze zainteresowanym tez nie spodobaloby sie to

Lubię to

15 08 2013
OlsztyńskieTramwaje.pl

Otóż Zygzak, FRO i inne stowarzyszenia nie ograniczają się do pisania listów i rozmów, twierdząc, że więcej się nie da, więc oczekiwałbym więcej szacunku dla ludzi, którym się chce poświęcać prywatny czas i własną energię dla dobra wspólnego. Ja na przykład w niektórych sprawach się z FRO czy innymi społecznikami nie zgadzam, ale uważam, że i tak dzięki ich wysiłkom Olsztyn staje się lepszym miejscem do mieszkania, bo komuś się chce więcej niż narzekać i ujadać na forach internetowych.

Natomiast wtrącenie o tym, kto nie jest z Olsztyna, a kto jest prawdziwym olsztyniakiem jest poniżej wszelkiej krytyki. Super, że miałeś okazję urodzić się w Olsztynie, ale ani to Twoja zasługa, ani przewaga. Ja też mam w dowodzie Olsztyn, ale nie czuję się przez to lepszy od olsztyniaków, którzy urodzili się w Jezioranach czy Biskupcu. Będzie górnolotnie: Olsztyn trzeba mieć w sercu, a nie w dowodzie i nie wdając się w szczegóły powiem Ci, że coś o tym wiem. A prowincja to nie miejsce pochodzenia, to stan umysłu.

Lubię to

16 08 2013
olsztyniak

„Zygzak,FRO i inne stowarzyszenia nie ograniczaja sie do pisania listow i rozmow a dzialania” .Tak ich dzialanie polega na sabotowaniu kazdej wiekszej inwestycji w miescie i lansie w jednej z lokalnych gazet.Z kolegami i szwagrem zaloze stowarzyszenie i wykorzystujac luki w polskim prawie jako stowarzyszenie moge sabotowac kazda inwestycje.Mam dosc wszystkich tych pseudospolecznikow z tych kanapowych stowarzyszen,ktorzy pod pozorem dobra dla miasta i walki ze „zlymi urzednikami”chca uczynic z Olsztyna skansen.Prawda jest ze urzednicy i rzadzacy tym miastem musza byc caly czas „pod nasza lupa”,prawda tez jest ze czesto urzednicy i rzadzacy tym miastem sa nieudolni i brakuje im profesjonalizmu ale jezeli probuja cos zrobic dobrego dla miasta to nalezy im pomagac a nie przeszkadzac!.Wszyscy ,ktorym na sercu lezy dobro Olsztyna i powrot tramwajow powinni byc teraz solidarni z prezydentem bez wzgledu czy go lubia czy nie .Dla zygzaka i jemu podobnych jest trzeciorzedna sprawa czy w Olsztynie beda jezdzic tramwaje czy nie bo wazniejsze jest dla nich co zrobil Grzymowicz &C.O. dobrze a co zle i ,ktory urzednik zawinil.Opluwaja budowe Obiegowej bo kazda taka wielkomiejska inwestycja jest cierniem w ich oku.Oni chcieliby tu szutrowe drogi po ,ktorych jezdzilyby dorozki.Nie jest wazne czy ktos urodzil sie w Olsztynie czy nie ale ktos kto nie urodzil sie tutaj ,nie wychowal i nie mieszka od wielu lat bedzie do tego podchodzil na zimno ,bez emocji ale za to z wyrachowaniem jak Ci.Jezeli kogos obrazilem to przepraszam ale jak mowi pewna pani profesor korzystam z wolnosci slowa.Bez wzgledu na to co mysli o mnie autor tej stronki bede tu zagladal bo jest naprawde fajna i profesjonalna.Troche na rozluznienie rewelacyjny material o „mlodym Olsztynie”(tak od 4 min.)z pieknymi tramwajami i trajtkami

Lubię to

21 08 2013
zygzak

olsztyniaku – całość Twojej wypowiedzi świadczy o Twojej klasie. Ja Tobie zadam tylko jedno pytanie: jaka to niby wielkomiejską inwestycję zablokowało FRO? Podaj jedną jedyną i jaki niby sposób.

Lubię to

14 08 2013
zygzak

Ten atak „olsztyniaka” dość symptomatyczny. Tylko potwierdza obawy, że Ratusz coś kręci. Mieliśmy z tym do czynienia już wielokrotnie w przeszłości – im fakty bardziej przeciwne Urzędowi Miasta tym gorzej dla faktów. Polityka miasta opiera się na kłamstwie, każdy chyba widzi co tu się dzieje. Przejrzyj na oczy olsztyniaku, chociaż po Twoim wpisie widać żeś raczej zwykłym trolem.

Lubię to

14 08 2013
Buzon

Tłumaczenie FCC dotyczy tylko prac projektowych. Na czterech placach budów nie było widać żeby robota im się paliła w rękach, nie tłumaczą garstki ludzi i kilku szt. sprzętu….Dobra decyzja z ich wywaleniem. Co by dało jakby urzędnicy im nie przeszkadzali w projektach? Wszystkie odcinki byłyby do dziś napoczęte i po jednym „zawodniku” na budowie?

Lubię to

14 08 2013
zygzak FRO

@Buzon, to niezupełnie prawda, że uwagi dotyczą tylko prac projektowych, popatrz na punkt 3 (http://kurierkolejowy.eu/files/news/FCC_powody_opoznien_przy_budowie_linii_tramwajowej.pdf).

FCC się nie paliło do roboty – to prawda. Ale dokładnego powodu dlaczego tak było nie znamy. Wg Grzymowicza powodem było niepłacenie podwykonawcom…ale temu zaprzecza trochę obecne przyśpieszenie budowy. Nie znamy też szczegółów harmonogramu – bo to, że miasto sobie jakiś tam ustalało z pewnością warunkowane było przekazywaniem w czasie odpowiednich dokumentów. Zobaczymy, może jednak się jeszcze dogadają.

Lubię to

14 08 2013
Buzon

tak pkt. 3 to nie projektowe ale jakoś nie widziałem na odcinku , którego on dotyczy, jakiegoś zwiększonego wysiłku przez prawie rok ….obijało się tam tylko paru takich ..hehe

Lubię to

10 09 2013
Tom Dee

A nie dalej jak wczoraj radni z Klubu Radnych pewnej partii / nie napiszę której, bo na tym forum ma nie być o polityce / wystosowali list do Prezydenta Miasta Olsztyna. List ten jest chyba otwarty, bo znalazłem go bez problemu w sieci. Zawiera 27 poważnych szczegółowych pytań dotyczących programu tramwajowego. Ciekaw jestem odpowiedzi Ratusza, bo pytania są ostre, choć niektóre chyba trochę retoryczne. W każdym razie daję tu znać, że coś się dzieje „w temacie” .

Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: