Tramwaj pod choinkę

28 10 2015

Prezydent Piotr Grzymowicz w rozmowie z Olsztyńskimi Tramwajami podtrzymał datę 15 grudnia 2015 jako termin uruchomienia olsztyńskich tramwajów. Start w 108. rocznicę ich debiutu nad Łyną jest absolutnie realny, bo właśnie kończą się prace przy budowie i rozpoczęły się odbiory techniczne.

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Witosa (18 października 2015)

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Witosa (18 października 2015) © OlsztyńskieTramwaje.pl

24 października minął ostatni termin zakończenia budowy i prawie udało się go dotrzymać. Prawie, bo trwają jeszcze prace na dwóch odcinkach. Balzola budująca odnogę na Stare Miasto utknęła z przebudową komory ciepłowniczej i położeniem światłowodu, bo musi czekać na wciąż pracujący na odcinku północnym Torpol. Południowa część sieci wraz z odnogą do Kortowa jest już zgłoszona jako zakończona i zaczęły się jej odbiory techniczne. Balzola i Torpol mają do 5 listopada dostarczyć wszystkie dokumenty niezbędne do odbiorów – jak rozumiemy oznacza to również to, że do tego dnia fizycznie zakończą się prace – choć jednocześnie mają już trwać odbiory tych elementów, które zostały wykonane całkowicie.

Praktycznie dzień po dniu oddawane są do użytku kolejne ulice, które do tej pory zamknięte były z powodu budowy linii tramwajowej. Dotyczy to wyłącznie Śródmieścia, bo w południowych dzielnicach ruch wzdłuż torowisk już od dawna odbywa się normalnie. Autobusy komunikacji miejskiej wróciły na swoje trasy, którymi jednak nacieszą się tylko do czasu uruchomienia tramwajów, kiedy wejdzie w życie nowy układ komunikacyjny. Przez najbliższe dni zamknięta pozostanie jedynie ulica 11 Listopada, na którą masowy ruch samochodowy już nie wróci – będą tam jeździły głównie autobusy i tramwaje. Pojazdy prywatne już teraz kursują ulicą Pieniężnego w obu kierunkach na całej długości. Prace na ulicach wzdłuż trasy tramwaju zyskują teraz eleganckie chodniki, pojawia się tam nowa zieleń, w tym setki drzew.

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Tuwima (18 października 2015)

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Tuwima (18 października 2015) © OlsztyńskieTramwaje.pl

Do odbioru technicznego pozostała jedna z trzech podstacji trakcyjnych – na terenie zajezdni autobusowej przy alei Sikorskiego. Kiedy ta kwestia zostanie załatwiona, a stać się to powinno lada dzień, to prąd może fizycznie popłynąć, bo sieć trakcyjna wisi już nad wszystkimi odcinkami torowisk. Szyny również były już w komplecie – były, bo właśnie rozebrano ich fragment przy alei Sikorskiego, między przystankami Dywizjonu 303 i Galeria Warmińska, i przy ulicy Tuwima. Nie wynika to jednak z jakiegoś błędu konstrukcyjnego czy wykonawczego, ale ze zrealizowanej właśnie transakcji. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski uzyskał zgodę Ministerstwa Skarbu na sprzedaż należących do niego sadów u zbiegu alei Sikorskiego i ulicy Tuwima – powstaną na tym terenie supermarket budowlany, sportowy i sklep meblowy. Choć nie wiadomo jeszcze, kiedy zostaną zbudowane, to wykonanie dojazdów do nich w późniejszym terminie wymagałoby przebudowy i tym samym zamknięcia świeżo oddanego torowiska. Wszystkie zainteresowane strony błyskawicznie się więc dogadały i powstaną zaczątki dojazdów do przyszłego centrum handlowego – przejazdy przez tory. Należy pochwalić szybkość reakcji i umiejętność planowania – zrobione to zostanie dosłownie w ostatniej chwili.

Produkują się już wiaty, które staną na przystankach tramwajowych (oraz części autobusowych wzdłuż trasy tramwaju). Ich ustawianie zacznie się w połowie listopada. Ponieważ robić to będą trzy albo nawet cztery ekipy jednocześnie, ze zdążeniem na start tramwajów nie będzie żadnego problemu. Wcześniej wzdłuż całej trasy tramwaju pojawią się biletomaty. Olsztyńska firma Sprint, która za ich uruchomienie odpowiada, czekała na koniec prac budowlanych, by ciężki sprzęt przypadkiem nie uszkodził drogich przecież urządzeń.

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Tuwima (18 października 2015) - biletomat przy przystanku końcowym Uniwersytet-Prawocheńskiego

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Tuwima (18 października 2015) – biletomat przy przystanku końcowym Uniwersytet-Prawocheńskiego © OlsztyńskieTramwaje.pl

W międzyczasie Solarisy Tramino intensywnie testowane są na terenie zajezdni przy ulicy Towarowej. Poza nią na razie nie wyjeżdżają, bo chociaż byłoby to technicznie możliwe, to jednak mogłoby wydłużyć kończące się właśnie prace, choćby na Towarowej, Dworcowej czy w okolicach Dworca Głównego. Testować tramwaje trzeba choćby z powodów formalnych – po 90 dniach od dostawy miasto musi przejąć pojazdy, więc warto by je przedtem choćby w zajezdni sprawdzić. „Na mieście” pierwsze Tramino ma pojawić się w połowie listopada, ale zauważą je tylko ci, którzy będą mieli szczęście albo dobre informacje, bo pierwszy przejazd odbędzie się najprawdopodobniej w tajemnicy, w porze nocnej. Dwie trzecie, czyli 10 z 15 Solarisów, jest już własnością Olsztyna, więc przejechać będzie się czym. Olsztyniacy zaś będą mieli jeszcze przed zaplanowanym na 15 grudnia startem tramwajów okazję obejrzeć z bliska srebrno-limonkowe piękności rodem z Wielkopolski, stojące w zajezdni przy ulicy Kołobrzeskiej. Podczas Kongresu Transportu Publicznego odbywającego się w Warszawie, gdzie prezentowało się także nasze miasto, spotkaliśmy się z prezydentem miasta Piotrem Grzymowiczem. Zapytany przez nas o zapowiadany już od miesięcy dzień otwarty w zajezdni tramwajowej po krótkim wahaniu potwierdził, że taka impreza dla mieszkańców miasta się odbędzie. Dokładnego terminu nie podał – choć nie oczekiwaliśmy, że rzuci nim ot tak – ale potwierdził, że stanie się to przed startem tramwajów, najprawdopodobniej w któryś weekend.





Tramwaje w komplecie, tory i sieć niemal też

13 10 2015

W nocy z 4 na 5 października dotarł do Olsztyna ostatni z 15 Solarisów Tramino – tym samym zakończyły się taboru dla olsztyńskiej sieci tramwajowej. Zgodnie z harmonogramem za niecałe dwa tygodnie powinna zakończyć się budowa, a rozpocząć odbiory techniczne. I jest to jak najbardziej realne, bo do ciągłości wszystkich torowisk kilka dni temu brakowało zaledwie 20 metrów toru, a wieszanie sieci trakcyjnej też jest już na ukończeniu.

Budowa linii tramwajowej w ulicy Kościuszki (4 października 2015) - przystanek wiedeński Kętrzyńskiego

Budowa linii tramwajowej w ulicy Kościuszki (4 października 2015) – przystanek wiedeński Kętrzyńskiego © OlsztyńskieTramwaje.pl

Dostarczenie tramwajów w terminie nie jest może niczym szczególnym, ale w obliczu kłopotów z dostawami drugiego polskiego producenta tramwajów – bydgoskiej Pesy (mocno spóźnia się z dostawami warszawskich Jazzów, wrocławskich Twistów i krakowskich Krakowiaków czy pociągów Dart dla PKP Intercity) – warto to podkreślić. Wybrany przez Olsztyn dostawca nie tylko pracuje z niemiecką solidnością, ale i zaoferował nam zdecydowanie najciekawszy designersko tramwaj. Już w listopadzie będą mogli się o tym przekonać w większej niż do tej pory liczbie mieszkańcy Olsztyna, bo rozpoczną się testy torowe wszystkich 15 Tramino Olsztyn. Muszą one przejechać odpowiednią liczbę kilometrów przed dopuszczeniem do regularnego ruchu liniowego, po 25 godzin muszą też wyjeździć motorniczowie. Pora przypomnieć sobie zasady ruchu drogowego dotyczące ruchu tramwajów, o czym pomyślała olsztyńska policja, która na swojej stronie internetowej zamieściła kompendium wiedzy na ten temat z przykładowymi pytaniami testowymi.

Na południowych odcinkach olsztyńskiej sieci, gdzie pracuje Skanska, trwają już w zasadzie wyłącznie prace wykończeniowe. Trwa wyposażanie przystanków w tablice informacji pasażerskiej i obarierkowywanie trasy tramwajowej. Do ustawienia pozostaną biletomaty i wiaty, ale to akurat nie należy do wykonawców odcinków, więc nie wpłynie na termin zakończenia prac. Budowa ulicy Obiegowej i biegnącego wzdłuż niej torowiska zakończyła się już kilka tygodni temu. Intensywne prace trwają na odcinkach śródmiejskich. Zarówno na odcinku budowanym przez Balzolę (odnoga na Stare Miasto), jak i na trasie wykonywanej przez Torpol (ulice Żołnierska i Kościuszki oraz tor techniczny do zajezdni) prace torowe i sieciowe praktycznie się już zakończyły – do wykonania pozostały już praktycznie tylko zadania brukarskie i drogowe. Według danych z Urzędu Miasta zaawansowanie prac na odcinku Skanskiej 4 października wynosiło 97% (pierwotnie prace miały się tu zakończyć 23 września, ale w związku z poszerzeniem ich zakresu o przebudowę jezdni alei Sikorskiego termin przesunięto o miesiąc), Balzola, która powinna skończyć budowę 16 października (z pewnością także otrzyma kilka czy kilkanaście dni prolongaty), wykonała 88% zadań, tyle samo zrobił Torpol, który ma czas na budowę do 24 października.

Budowa linii tramwajowej w ulicy 11 Listopada (4 października 2015) - przystanek końcowy Wysoka Brama

Budowa linii tramwajowej w ulicy 11 Listopada (4 października 2015) – przystanek końcowy Wysoka Brama © OlsztyńskieTramwaje.pl

W międzyczasie dobra informacja dotarła z Warszawy. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która była pośrednikiem w przekazywaniu dotacji unijnej na olsztyńską inwestycję tramwajową, dzięki oszczędnościom na innych projektach i korzystnym różnicom kursowym między euro a złotówką wygospodarowała jeszcze trochę pieniędzy, które postanowiła przekazać m.in. Olsztynowi. Dostaniemy 25 mln zł, które pozwolą na razie zrekompensować część dodatkowych kosztów poniesionych z powodu konieczności wypowiedzenia umowy FCC Construcción. Na razie, bo miejmy nadzieję, że Olsztyn otrzyma odszkodowanie od niedoszłego hiszpańskiego wykonawcy. Ostatnio prawnicy wynajętej przez miasto kancelarii dostarczyli do sądu odpowiedź na pozew – sędziowie będą mieli co czytać, bo dostali trzy kartony dokumentów.

W międzyczasie miasto wybrało projektanta nowych odcinków linii tramwajowych i podpisało z nim umowę. W przetargu złożono dziewięć ofert, ale dwie z nich zostały wykluczone z powodów proceduralnych. Najtańsza pochodziła od konsorcjum firm Trans-Bud-Projekt z Warszawy i Főmterv Mérnöki Tervező z Budapesztu – chciało ono za swoje usługi 3,65 mln zł, ale komisja przetargowa uznała tę cenę za rażąco niską i nie rozpatrywało w ogóle polsko-węgierskiej oferty. Oferta Aecom Polska, druga w kolejności pod względem ceny (4,18 mln zł), także przepadła, bo uznano ją za niezgodną z ustawą, a na dodatek nieprawidłowo miała być wyliczona cena. W efekcie wygrała oferta trzecia w kolejności pod względem ceny, złożona przez gdańskie Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego, które gotowe jest wykonać swoją pracę za 4,24 mln zł. To dokładnie o milion mniej niż gotowe było na to wydać miasto, więc szybko uzgodniono szczegóły i 6 października Urząd Miasta podpisał umowę z BPBK. Gdańszczanie, którzy w ostatnim czasie zaprojektowali trasę Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju i linię na Piecki-Migowo (Morenę) w Gdańsku, będą mieli do wykonania kilka zadań. Na tydzień przed końcem kwietnia 2016 roku będą musieli przedstawić warianty tras oraz wskazać optymalny zarówno dla linii podstawowej, jak i koncepcji rezerwowych. W międzyczasie BPBK będzie też musiało przeprowadzić konsultacje społeczne z mieszkańcami Olsztyna. Do końca sierpnia 2016 roku wykonawca ma uzyskać decyzję środowiskową dla trasy podstawowej i rezerwowych, zaś miesiąc później ma być gotowa dokumentacja aplikacyjna dla trasy podstawowej. Do końca 2016 roku należy przygotować opracowanie dotyczące osiedli Zatorze, Wojska Polskiego i Podleśna, wraz z sugestią najlepszego wariantu (na zdobycie decyzji środowiskowej dla tej części projektu będą kolejne trzy miesiące). Koniec stycznia 2017 roku to termin na dostarczenie projektów budowlanych, wykonawczych, specyfikacji technicznych, kosztorysów, przedmiarów robót i projektów organizacji ruchu dla trasy podstawowej.  Do końca kwietnia 2017 roku należy zdobyć zezwolenie na realizację inwestycji.

Solaris Urbino 18 na skrzyżowaniu Wilczyńskiego z Boenigka i Kanta

Budowa linii tramwajowej na Pieczewo wzdłuż Wilczyńskiego jest co prawda projektem rezerwowym, ale tak naprawdę równie ważnym jak trasa podstawowa drugiego etapu. Na zdjęciu: Solaris Urbino 18 na skrzyżowaniu Wilczyńskiego z Boenigka i Kanta © OlsztyńskieTramwaje.pl

Podczas ceremonii podpisywania umowy prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz jasno wskazał, którędy ma pobiec podstawowa linia tramwajowa. Tramwaj z obecnej krańcówki przy skrzyżowaniu ulic Witosa i Kanta pojechałby dalej ulicami Witosa, Krasickiego, Wyszyńskiego, aleją Piłsudskiego i Dworcową, by dotrzeć do Dworca Głównego (na odcinku od placu Ofiar Katynia wykorzystując istniejący już tor techniczny do zajezdni). Co prawda prezydent wspomniał o tym, że zostaną zaproponowane warianty tej trasy, ale nie zabrzmiało to przekonująco. Najbardziej kontrowersyjny fragment trasy, czyli ten, który miałby poprowadzić w pobliżu fabryki Michelin i stadionu Stomilu, został zapisany nawet w nazwie przetargu, więc trudno oczekiwać, żeby z niego zrezygnowano. Z trzech proponowanych wariantów trasy dwa mają zawierać dokładnie taki przebieg, o jakim wspomniał prezydent Grzymowicz (różnić się więc będą np. położeniem torów w stosunku do jezdni), a tylko jeden może mieć nieco różniącą się trasę. Wybór będzie więc mocno ograniczony, a szkoda, bo akurat warto by rozważyć poprowadzenie tramwaju przez środek osiedla Kormoran (np. ulicami Żołnierską i Dworcową), a nie jego obrzeżem, czyli ulicą Wyszyńskiego. Trasy rezerwowe niby też mogą być wariantowane, ale raczej nie będą, bo są to dość konkretne odcinki. Chodzi o przedłużenie linii do Kortowa w głąb miasteczka akademickiego (na razie do uniwersyteckiego centrum konferencyjnego), wybudowanie linii na Pieczewo wzdłuż ulicy Wilczyńskiego, budowę odnogi do pętli Tęczowy Las oraz łącznika w alei Piłsudskiego od ulicy Kościuszki do placu Inwalidów Wojennych. Osobno ma być przygotowana propozycja ewentualnej tramwajowej obsługi Zatorza, Podleśnej i Osiedla Wojska Polskiego. BPBK ma też zaplanować, jak rozbudować zajezdnię tramwajową przy Towarowej.








%d blogerów lubi to: