1, 2, 3, tramwaj

11 04 2015

Linie tramwajowe w Olsztynie będą jednak numerowane tradycyjnie – 1, 2, 3. Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu pod wpływem opinii między innymi miłośników komunikacji zmienił swoją wcześniejszą koncepcję i numeracja tramwajów będzie klasyczna i zgodna z historyczną tradycją. Przy okazji uruchomienia tramwajów wprowadzony zostanie też nowy – przejrzysty i logiczny – system numerowania linii autobusowych.

Tramwaj linii 1 skręcający z mostu św. Jana w Grunwaldzką

Tramwaj linii 1 skręcający z mostu św. Jana w Grunwaldzką (najprawdopodobniej rok 1964 lub 1965) Fot. Jerzy Waluga (Zdjęcie pochodzi z wystawy BWA Olsztyn „Ikony i ślady. Nasz Olsztyn”)

Wcześniej planiści z Knosały proponowali system, w którym dla autobusów przeznaczone byłyby przedziały 1-50 i 61-99, a numeracja tramwajów miałaby obejmować numery z zakresu 51-60. (Więcej o tej koncepcji można przeczytać w naszym wpisie z lutego 2014.) Podyktowane to było lękiem przed zmianami i reakcją mieszkańców na przenumerowanie większej liczby linii. Pamiętając dużą reformę systemu linii autobusowych z 2005 roku, wiemy, że dużo większym zagrożeniem niż przenumerowanie linii jest znacząca zmiana jej trasy z pozostawieniem tego samego numeru. Wielu pasażerów jeszcze przez lata po wspomnianej reformie sprzed dekady było przekonanych, że np. linia 13 wciąż jedzie aleją Piłsudskiego, a nie ulicą Żołnierską albo dziwiło się, gdy autobus linii 7 nie pojechał ulicą 1 Maja, lecz aleją Piłsudskiego i ulicą Kościuszki. Tymczasem według planów, o których pisaliśmy w styczniu 2014 (wpis 1 i wpis 2), wraz z uruchomieniem tramwajów więcej linii zmieniłoby swoje trasy niż pozostałoby na dotychczasowych. W takiej sytuacji prawdziwym problemem mogłyby być więc nie nowe numery, lecz autobusy o tych samych numerach, kursujące innymi trasami. Planistom ze ZDZiT-u udało się na szczęście przekonać decydentów, że wprowadzenie tramwajów to okazja do uporządkowania numeracji i wprowadzenia logicznego systemu oznaczania pojazdów.

Dla linii tramwajowych zostanie więc zarezerwowany przedział numerów jedno- i dwucyfrowych, czyli od 1 do 99. Oczywiście w mieście wielkości Olsztyna, nawet po planowanej rozbudowie sieci, nie należy się spodziewać więcej niż 10 linii, ale szeroki zakres daje możliwość oznaczania linii specjalnych – sezonowych, kursujących tylko w wybrane dni tygodnia albo np. o skróconych trasach na czas remontów. Nie znamy jeszcze aż takich szczegółów koncepcji, ale na pewno odpowiednie przedziały dla takich typów linii zaplanowano. Można przykładowo zarezerwować numery 9x dla skróconych odpowiedników linii podstawowych – gdyby więc trzeba było z jakiegoś powodu skrócić linię 1, na trasę zamiast niej wyjeżdżałby tramwaj 91. Na początek będziemy mieli trzy linie podstawowe – 1, 2 i 3, ale jeśli uda się zrealizować pomysł budowy linii z Jarot do Dworca Głównego przez Nagórki, Kormoran i Pojezierze, a także łącznik w alei Piłsudskiego i przedłużenie torów do Kortowa II, to ich liczba może się podwoić.

Ikarus 260 na linii 195 odjeżdża z przystanku Morskie Oko w Warszawie

Trzycyfrowe numery linii autobusowych w wielu miastach to norma – dlaczego niby olsztyniakom miałyby sprawiać problemy? Warto korzystać z doświadczeń warszawskich także w innych kwestiach – przez jakiś czas po zmianie trasy istniejącej linii na tablicach czołowych i bocznych znajduje się informacja o tym fakcie (czerwony pasek z napisem „Nowa trasa” pod numerem linii; podobnie informuje się o czasowo zmienionej trasie – napis „Trasa zmieniona” umieszcza się na żółtym tle). Na zdjęciu: Ikarus 260 na linii 195 odjeżdża z przystanku Morskie Oko w Warszawie © OlsztyńskieTramwaje.pl

Linie autobusowe będziemy z kolei po uruchomieniu tramwajów numerować na sposób warszawski. Nie identycznie jak w stolicy, ale według podobnych zasad, jakie przyjął Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie. To akurat dobra wiadomość, bo jeśli chodzi o organizację transportu publicznego, to w Polsce lepszego wzorca – naszym zdaniem – nie ma. Od pomysłów takich jak bilet aglomeracyjny przez nazewnictwo przystanków (z pewnymi niechlubnymi wyjątkami typu słynnej „pralki”, czyli pętli P+R Al. Krakowska, dawniej po prostu Okęcie) aż po takie drobiazgi jak niemal codzienna aktualizacja map sieci komunikacji miejskiej, na które nanoszone są wszystkie trwające dłużej niż kilka godzin zmiany, warszawska komunikacja może wyznaczać standardy. Szkolenia m.in. w Berlinie przynoszą efekty.

W Olsztynie autobusy będą miały numery trzycyfrowe. Linie podstawowe będą rozpoczynały się od liczby 1 i właśnie „setek” (1xx) będzie najwięcej. Numery w formacie 2xx przeznaczone będą dla linii dowozowych, głównie do przystanków przesiadkowych na tramwaj. Numerami 3xx oznaczane będą linie okresowe i okazjonalne – tzw. linie studenckie, wakacyjne czy cmentarne. „Czterysetki” (4xx) kursować będą poza granice Olsztyna – numery z tego zakresu otrzymają dotychczasowe i przyszłe linie podmiejskie. Dalsze przedziały pozostaną wolne, dając możliwość uruchomienia w przyszłości – w razie potrzeby – na przykład linii przyśpieszonych, pośpiesznych czy ekspresowych. Zapas numeracji daje także możliwość zintegrowania w ramach jednego systemu innych przewoźników – podmiejskich czy regionalnych. Jeśli obecny właściciel nie doprowadzi do likwidacji PKS Olsztyn – a wiele niestety wydaje się na to wskazywać (tak to jest, gdy sprzedaje się firmę przewozową deweloperowi, na dodatek o kapitale założycielskim wartości dwóch średniej jakości opon autobusowych) – to linie tego przewoźnika do podolsztyńskich miejscowości, np. Bukwałdu czy Jezioran, można by też w olsztyńskim systemie uwzględnić. Stąd już krok do jednej strony z rozkładami jazdy i wspólnych biletów aglomeracyjnych. Wracając jednak do teraźniejszości: nowy system numeracji linii autobusowych wbrew pozorom nie będzie oznaczał rewolucji. W większości przypadków – dla ułatwienia – do obecnego numeru linii dodana zostanie tylko cyfra początkowa. Nie będzie porządkowania linii czy wypełniania dziur w numeracji – żeby pasażerowie łatwiej poradzili sobie ze zmianą linia 1 przeistoczy się w 101, 11 w 111 czy 28 w 128. Większość obecnych linii zmieni się w setki, czyli linie zwykłe z numerami w formacie 1xx. „Dwusetkami” będą nowe, krótkie, w niektórych wypadkach tylko okresowe (szczytowe) linie, dowożące pasażerów do przesiadki na tramwaj. W „trzysetki” zmienią się niektóre linie już kursujące, zwłaszcza te, które mają kilka-kilkanaście kursów w ciągu dnia, dostosowanych np. do godzin zajęć na uczelniach. Taki los spotka „studenckie” 32 (trzy kursy dziennie w dni robocze w jedną stronę, jeden w drugą), które zmieni się w 332 czy linię 33, która przekształci się w 333. Można się spodziewać, że podobnie będzie z dowożącą pracowników do fabryki Indykpolu linią 31 czy wakacyjną 37, wożącą pasażerów na plażę miejską. „Czterysetek” będzie niewiele – w 482 i 488 zmienią się kursujące okrężnie przez Wadąg, Różnowo, Dywity i Kieźliny linie 82 i 88, najprawdopodobniej w sezonie do Wójtowa pojedziemy 484 zamiast 84. Ponieważ „setki”, a dokładnie jedna z nich, przejmą numerację dzisiejszych linii nocnych, te zmienią standard oznaczania na Nx, co oznacza, że w nocy będziemy jeździli N1 i N2.

Tabliczka zintegrowanego rozkładu jazdy dwóch linii - 11 i 111 - w Budapeszcie

Duży zasób numerów daje możliwość tworzenia bliźniaczych linii o podobnym, łatwym do zapamiętania numerze. Na odcinku, gdzie obie takie linie do końca jadą już jedną trasą, dla wygody pasażerów można – a wręcz trzeba – integrować ich rozkłady. Na zdjęciu: tabliczka zintegrowanego rozkładu jazdy dwóch linii – 11 i 111 – w Budapeszcie © OlsztyńskieTramwaje.pl

Nowa numeracja daje także inne możliwości. W razie potrzeby wsparcia jakiejś linii dodatkowymi kursami na skróconym czy nieznacznie różniącym się trasą odcinku można nadać jej numer „pokrewny”. Gdyby – przykładowo – dzisiejsza „dziewiątka”, czyli przyszłe 109, przewoziła wyjątkowo dużo pasażerów między Kortowem a Śródmieściem, to można by ją wzmocnić na tym odcinku bliźniaczą linią, której trasa kończyłaby się – dajmy na to – na placu Pułaskiego czy przy Wysokiej Bramie. Taka linia mogłaby być mieć numer – w zależności od szczegółowych ustaleń – 209 lub 309 i oczywiście zsynchronizowany ze 109 rozkład. Rozwijając przykład dalej: na wspólnym odcinku, gdzie trasa jest już identyczna, dla wygody pasażera można – a wręcz należy – takie zsynchronizowane rozkłady umieszczać na jednej tabliczce rozkładowej, co już się na świecie praktykuje. Podobne możliwości daje nowa numeracja w przypadku wariantów linii. Mamy ich już szczęśliwie w Olsztynie mniej niż kilka lat temu, ale pewnie zdarzało się niektórym dowiedzieć, gdzie jest Dom Kombatanta, gdy trafili na taki właśnie wariantowy kurs linii 10. W przyszłości regularne kursy tej linii mogą kursować jako 110, a wariant z wizytą we wspomnianym Domu Kombatanta czy przy drugim krańcu w Olsztyńskim Parku Naukowo-Technologicznym można oznaczać jako 210 czy 310. Podobny przykład to linia 17, która wieczorem przestaje kursować do cmentarza w Dywitach. Kurs skrócony do Jakubowa zamiast 117 można oznaczyć jako 317 i już nie trzeba szukać, co oznaczają tajemnicze literki w rozkładzie. Co więcej, dla uproszczenia i wygody pasażerów, w drodze powrotnej wszystkie autobusy mogą kursować już pod jednym numerem (w tym przypadku 117). Mamy przykłady z Polski, że rozwiązanie z liniami jednokierunkowymi się sprawdza – skrócone kursy warszawskiego tramwaju 17 ze Służewca do Metra Marymont (a nie do podstawowej pętli Metro Młociny) odbywały się jako linia 37, tramwaj wracał już jako 17. Podobny system przyjęto w Częstochowie – z pętli Fieldorfa-Nila wyruszają w tę samą trasę linie 1 i 2, z tą różnicą, że linia 2 kończy bieg blisko dwa kilometry wcześniej, na pętli Raków Dworzec PKP (linia 1 dojeżdża na Kucelin). „Dwójka” to także linia jednokierunkowa, bo wszystkie kursy powrotne realizuje już jako linia 1.

Pesa 120Na Swing na torowisku trawiastym w ulicy Popiełuszki w Warszawie

Odpowiedni system oznaczania linii komunikacji miejskiej z dużym zasobem numeracyjnym daje wiele możliwości – na przykład tworzenia kursów skróconych, jednokierunkowo oznaczonych innym, a jednocześnie pokrewnym linii podstawowej numerem. Na zdjęciu: Pesa 120Na Swing na torowisku trawiastym w ulicy Popiełuszki w Warszawie na linii 37, czyli jako dubler podstawowej linii 17 © OlsztyńskieTramwaje.pl

Nowy system jest intuicyjny, na pewno zostanie szybko opanowany przez pasażerów. Nie jest też rewolucją dla rewolucji, a wykorzystaniem okazji, jaką jest uruchomienie tramwajów, do uporządkowania systemu, w którym przez lata poprawek zapanował już pewien nieporządek, czego przykładem jest przejmowanie starych numerów przez nowe linie – autobusy linii 20 czy 25 wcześniej jeździły zupełnie gdzie indziej. Nie możemy też z przyjemnością nie zauważyć, że od pewnego czasu coraz śmielej do Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu wkrada się nowa jakość. Nie jest to już pouczanie z góry, ale dialog – w sprawie tradycyjnej numeracji linii tramwajowych, o którą zabiegali miłośnicy komunikacji miejskiej, odbyło się spotkanie ze ZDZiT-em i przedstawienie argumentów w konkretnej rozmowie potrafiło przynieść – jak widać – efekty. Cieszymy się tym tak samo, jak faktem, że będziemy jeździli tramwajową „jedynką”, „dwójką” i „trójką”.

 

Advertisements

Działania

Information

19 responses

11 04 2015
olsztyniak

Brawa dla ZDZiT!Wybrano najlepsza ,mozliwa numeracje

Lubię

11 04 2015
Marian

I to mi sie podoba 🙂

Lubię

11 04 2015
Rafał Zadrożny

Sukces! ZDZiT wprowadzi zasady numeracji podobne do tych, które proponowałem rok temu.

Lubię

11 04 2015
gox

Ja tam bym wolał A,B,C ;P

Lubię

11 04 2015
olsztyniak

A,B,C itd. nie bylyby zle tak samo jak T1,T2,T3 ale ja najbardziej ciesze sie ze autobusy beda mialy numeracje trzycyfrowa

Lubię

11 04 2015
observer

Jakby użyć AB czy C lub z T, to nie ma sensu rewolucja w numeracji autobusów, mam nadzieję, że nie postawią po prostu z przodu literki T tylko wezmą się za uporządkowanie tego co już jest, zdecydowanie jest to dobry moment i niepowtarzalna okazja

Lubię

11 04 2015
olsztyniak

Ja tez nie chce z przodu literki T ale to i tak byloby lepsze jak dziwolagi typu 51,52,53.Wzor warszawski jest tu najlepszy i mam nadzieje ze zostanie wdrozony

Lubię

11 04 2015
Buzon

A ja się cieszę ,że od dwóch dni montują słupy trakcyjne na ul. Płoskiego!

Lubię

13 04 2015
Rani

To, że zamontowali słupy trakcyjne na Płoskiego to dobrze. Gorzej, że na części tej samej ulicy zdemontowali wcześniej ułożone podkłady oraz usunęli tłuczeń i krawężniki wytyczające ślad torowiska. Wobec tego prośba do autora strony o zweryfikowanie tematu i ewentualną odpowiedź co jest przyczyną takiego stanu rzeczy.
Pozdrawiam

Lubię

13 04 2015
OlsztyńskieTramwaje.pl

Spróbuję się dowiedzieć. W którym miejscu zdjęto podkłady i tłuczeń?

Lubię

11 04 2015
olsztyniak

Super!Teraz z kazdym juz dniem Olsztyn bedzie wygladal coraz bardziej tramwajowo 🙂

Lubię

11 04 2015
erme

Bardzo mnie się podoba ta rewolucja. Miejmy nadzieję że ten plan wejdzie w życie.

Lubię

11 04 2015
Tomasz Flaga

Bardzo mnie cieszy numeracja 1-3. Przy tak małej liczbie linii tramwajowych, numeracja linii autobusowych od 100 w górę jest jeszcze w Gorzowie. Poznań i Łódź, mające numerację w założeniu od 50, trochę się z tym duszą. Poznań dotarł z numerami już do 45 (wstecz), natomiast Łódź poszła w warianty literowe (np. 69, 69A, 69B). Łódź nie bardzo ma jak wejść w zakres „czterdziestek”, bo to historyczne numery tramwajów strefowych.
W Elblągu po uruchomieniu linii 4 i 5, autobusową piątkę przenumerowano na wyższy numer. W Grudziądzu natomiast równolegle funkcjonują dwie trójki: autobusowa i tramwajowa (remontowa).

Lubię

12 04 2015
OlsztyńskieTramwaje.pl

Sięgnięcie po numerację trzycyfrową to nie jest wcale – jak zaraz z pewnością zaatakują niektórzy krytykanci na forach (innych na szczęście) – przejaw gigantomanii czy wybujałych ambicji. To po prostu skorzystanie z wygodnego, bo elastycznego i dającego duże możliwości rozwiązania. Mniejsze miasta też mają pełne prawo po takie sięgać. Gdyby ktoś chciał zabronić Olsztynowi wdrożenia takiego systemu, to równie dobrze mógłby np. zakazać nadawania nazw ulic na wsiach, „bo to przecież miejski przywilej”.

Mnie bardzo cieszy, że w Olsztynie znajdują się ludzie, którzy nie są skostniali mentalnie i po prostu wprowadzają dobre rozwiązania – od drobiazgów jak numerowanie linii po przełomowe decyzje, jaką jest powrót tramwajów. W tych codziennych narzekaniach wielu ludzi na uciążliwości budowy ginie gdzieś fakt, że jako jedynym w Polsce udało nam się zbudować tramwaje od nowa. W takim Radomiu entuzjaści tramwaju walczą z przeciwnikami jak z wiatrakami. Widać drzewa, nie widać lasu. Warto czasem przypomnieć o lesie, co tu na blogu staram się robić.

Lubię

12 04 2015
DZ

Jeżeli w malutkim Lubinie koło Legnicy mogą jeździć autobusy o numerach 100, 101, 102, czy nawet 124, to w wojewódzkim Olsztynie tym bardziej. 😉

Lubię

12 04 2015
jerdżberd

Strasznie mnie bawi, kiedy się opowiada, że Łódź ze swoją numeracją 50-99 poszła w warianty literowe, bo skończyły się numery, i że się „dusi”, bo nie może wejść w czterdziestki.

Oczywiście nikomu nie przyjdzie do głowy, że mając linie 50-99 można utworzyć linię z numerem 100, 101 albo 102. Przecież to nie do pomyślenia!

Lubię

13 04 2015
Rani

Na fragmenecie odcinka wzdłuż szarych barierek na skarpie, na których wiszą banery Skansa. Tuż za ułożonymi podkładami prefabrykowanymi przy domku jednorodzinnym w kierunku skrzyżowania Płoskiego/Witosa/Bukowskiego.

Lubię

17 04 2015
OlsztyńskieTramwaje.pl

Podkłady i tłuczeń zdjęli, żeby mógł wjechać ciężki sprzęt ustawiający słupy. Wzmacniają też podłoże.

Lubię

13 04 2015
Fredek21

Jestem olsztyniakiem z urodzenia. Cieszę się że tramwaje wracają. Pamiętam tramwaje wcześniejsze i na pamieć znam ich przebieg. Za rok nikt nie będzie pamiętał o utrudnieniach. A ja się cieszę na myśl że z Jarot pojadę na Stare Miasto na spacer, wypiję piwo i wrócę tramwajem do domu.
Komentarz do zdjęcia: Zdjęcie pochodzi z okresu gdy linia z Dworca Głównego została skrócona do mijanki na Dąbrowszczaków przy Restauracji „Pod Samowarem”. Było to spowodowane (jak pamiętam) przebudową otoczenia Dworca Głównego i Placu Bema

Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d bloggers like this: