Budowa tramwajów już po przesileniu

26 06 2015

Prace przy budowie sieci tramwajowej na większości odcinków już „wyszły z ziemi” i teraz mają już charakter ściśle związany z nowym środkiem komunikacji. Zgodnie z przewidywaniami najwięcej trudności sprawia budowa w Śródmieściu, ale i tu jak na razie nie wydarzyło się nic, co zagrażałoby planowemu terminowi zakończenia prac pod koniec października.

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Tuwima (15 czerwca 2015)

Budowa linii tramwajowej przy ulicy Tuwima (15 czerwca 2015) © OlsztyńskieTramwaje.pl

Przycichają w Olsztynie narzekania na utrudnienia związane z budową, także dlatego, że gołym okiem widoczne są już efekty projektu tramwajowego. Do buspasów wszyscy się już przyzwyczaili i zapominają, że zafundowały nam je tramwaje, ale na przykład działający już w czasie rzeczywistym system informacji pasażerskiej to namacalny dowód, że tramwaje przynoszą pozytywy. Tablice na przystankach pokazują rzeczywiste, a nie rozkładowe czasy odjazdów autobusów, co jest sporym udogodnieniem przy podróżowaniu po mieście. Ekrany w autobusach pokazują aktualną pozycję autobusu na trasie linii, a nawet prezentują ją na mapie. Innych dobrodziejstw systemu sterowania ruchem gołym okiem nie widać, ale po uruchomieniu tramwajów, kiedy miasto zacznie wysyłać mandaty za przejazd na czerwonym świetle, kilkadziesiąt osób dziennie może zbiednieć o kilkaset złotych, co pewnie z czasem zwiększy bezpieczeństwo na skrzyżowaniach. Pod koniec wakacji możemy się spodziewać pierwszych całkowicie gotowych odcinków torowiska. Najszybciej powinna być ukończona ulica Obiegowa, gdzie w zasadzie brakuje już tylko sieci trakcyjnej. Trwają tam prace przy przystankach, część torowa jest już praktycznie zakończona. Sierpień jest też oficjalnym terminem zakończenia budowy zajezdni i jest to data jak najbardziej realna. W hali postojowej brakuje już w zasadzie tylko sieci trakcyjnej, hala warsztatowa też jest już blisko ukończenia. Miasto podtrzymuje zapowiedzi testów torowych tramwajów w wakacje na odcinku między zajezdnią a Dworcem Głównym. Na pewno jeszcze przez jakiś czas tramwaj nie pojedzie ulicą Kościuszki, która – jak się można było spodziewać – kryje najwięcej podziemnych niespodzianek. Pod poniemieckim jeszcze brukiem, który z niej zniknął, budowlańcy znajdują co i rusz nowe instalacje czy przyłącza nieuwzględnione na żadnych planach. Mimo to na długich odcinkach przyszłego torowiska leżą już płyty prefabrykowane, w których układane będą szyny. Obserwując budowę można zaobserwować, że w ulicy Kościuszki (podobnie jak na innych ulicach, gdzie tory przebiegną blisko budynków mieszkalnych) pod torowiskiem układane są specjalne maty wibroizolacyjne, które będą tłumiły drgania wywoływane przez tramwaje, by były one jak najmniej lub wcale nieodczuwalne w sąsiednich budynkach.

Budowa linii tramwajowej w ulicy Kościuszki (18 czerwca 2015) - układanie mat wibroizolacyjnych pod torowisko

Budowa linii tramwajowej w ulicy Kościuszki (18 czerwca 2015) – układanie mat wibroizolacyjnych pod torowisko © OlsztyńskieTramwaje.pl

Prace torowe objęły lub obejmą w najbliższych dniach dwa kluczowe miejsca olsztyńskiej sieci, czyli skrzyżowania, na których od linii głównej odgałęziać będą się odnogi do Kortowa i na Stare Miasto. Będzie to wymagało ich kilkutygodniowego zamknięcia, ale utrudnień na ulicach powoli zaczyna być coraz mniej. Tymczasem zdjęto z wykonawców jeden obowiązek – nie muszą się martwić o zakup i ustawianie wiat na przystankach tramwajowych. Miasto, chcąc ujednolicić ich wygląd, wyłączyło obowiązek ustawienia wiat z firm budujących sieć i ogłosiło jeden osobny przetarg na zadaszenia, które staną na 18 przystankach tramwajowych i leżących przy trasie tramwaju lub inwestycji związanych z tramwajem (ulica Obiegowa) przystankach autobusowych. Na 18, a nie na wszystkich 19, bo przystanek końcowy odnogi do Wysokiej Bramy u wylotu ulicy 11 Listopada będzie tymczasowy tak bardzo, że nie stanie na nim wiata. W miejscu, gdzie na razie tramwaj będzie kończył swój bieg, brakować będzie po prostu na nią miejsca, bo chodnik – bardzo tam wąski – o wiele szerszy nie będzie. Wszystkie te problemy przez zastrzeżenia wojewódzkiej konserwator zabytków, która swoimi działaniami i tak już skróciła trasę tramwaju, praktycznie uniemożliwiając swoimi wymogami zakończenie toru na placu Jedności Słowiańskiej. Aby tramwaj na plac Jedności Słowiańskiej wjechał, konserwator żąda gruntownych (dosłownie, bo do głębokości 4-5 metrów) badań archeologicznych całego placu, co jest ogromnie kosztowne. Na przystankach tymczasowych wiaty stają, czego przykład mamy obecnie na ulicy Pieniężnego, ale na 11 Listopada miejsca na zadaszenie brak – mówi miasto. Miejmy nadzieję, że kiedy tramwaj będzie miał swój przystanek końcowy w docelowym miejscu, wiata stanie. Zawsze można zamówić wiatę stylizowaną – takie można zobaczyć chociażby na przystankach tramwajowych wokół krakowskich Plant. Szkoda, że na razie czekać będzie trzeba pod gołym niebem. Choć będzie to przystanek końcowy i kiedy tramwaj przyjedzie, można będzie do niego wsiąść i w środku czekać na odjazd, to jednak spędzanie czasu, kiedy tramwaju nie ma, pod wiatą lub bez niej robi różnicę. Na szczęście na wszystkich pozostałych przystankach tramwajowych wiaty staną. W zależności od typu peronów (boczne lub wyspowy) oraz tego, czy przystanek tramwajowy sąsiaduje z autobusowym, będą to wiaty jedno- lub dwustronne. Różne będą długości wiat, w zależności od popularności danego przystanku, od 4,2 do 28 metrów. Najmniejsze staną na ulicy Kościuszki (przystanki Filharmonia i Kętrzyńskiego – oba w kierunku Dworca Głównego), najdłuższe na przystankach Centrum w alei Piłsudskiego i na Kościuszki przy Urzędzie Marszałkowskim. Oferty firmy mogą składać do 30 lipca, tego samego dnia zostaną one też otwarte. Olsztyn zaplanował, że wyda na ten przetarg maksymalnie 5 mln 239 tys. zł netto. Wiaty mają stanąć w ciągu trzech miesięcy od podpisania umowy ze zwycięzcą przetargu.

„Historyzująca” wiata na przystanku Poczta Główna przy Plantach w Krakowie © OlsztyńskieTramwaje.pl

Mamy jeszcze jeden nowy przetarg związany z tramwajami, choć formalnie nie jest on częścią całego projektu. MPK Olsztyn, które będzie operatorem olsztyńskich tramwajów, chce wynająć, a później może kupić dwa pojazdy techniczne do ich obsługi. Pierwszy to dźwig (w ogłoszeniu nazywany żurawiem) do awaryjnego wkolejania wozów, czyli mówiąc prościej – do ustawiania ich na torach. Dźwig ma być „dwudrogowy”, czyli móc poruszać się zarówno po drogach, jak i po torze. Ma mieć do 9,5 m długości, do 3,75 m wysokości i dokładnie 2,55 m szerokości. Na drodze ma osiągać prędkość do 90 km/h, a na torach – do 10 km/h. Poruszając się po szynach dźwig musi być w stanie pokonać wzniesienie o nachyleniu 10%. Drugi pojazd to wóz sieciowy, zwany też wieżowym. Ma mieć maksymalnie 8,5 m długości oraz dokładnie 3,4 m wysokości i 2,55 m szerokości, czyli będzie o 5 cm szerszy od tramwaju. Ten sprzęt także ma mieć możliwość poruszania się zarówno po drogach (90 km/h), jak i po torze (20 km/h) – po tym drugim z możliwością pokonywania 10-procentowych wzniesień. Oba pojazdy MPK chce długoterminowo wynająć, zostawiając sobie możliwość ich ewentualnego kupna. Firma planuje na tabor techniczny wydać 3,5 mln zł netto. Do 20 lipca chętni mogą składać oferty, które zostaną otwarte tegoż właśnie dnia. Do Olsztyna wozy techniczne miałyby dotrzeć najpóźniej do końca roku.

Samochód sieciowy (wieżowy) wiedeńskiego operatora Wiener Linien

Samochód sieciowy (wieżowy) wiedeńskiego operatora Wiener Linien © OlsztyńskieTramwaje.pl

W nocy z 24 na 25 czerwca do zajezdni przy Towarowej dotarł drugi Solaris Tramino Olsztyn. Rano zjechał z lawety na tory (na tyle wystarczyło mu własnej energii w akumulatorach), po czym został odholowany do hali postojowej, gdzie zajął miejsce obok poprzednika. Wóz o numerze taborowym #3002 ma jedną różnicę w porównaniu do pierwszego Tramino, które dotarło do Olsztyna – na ścianach czołowych, w prawym górnym rogu, nad szybą został umieszczony numer pojazdu. #3001, który takiego oznaczenia nie ma, otrzyma je wkrótce. Tymczasem powoli rozpoczynają się przygotowania do drugiego etapu budowy sieci tramwajowej. Prezydent Olsztyna wydał zarządzenie powołujące komisję przetargową, która będzie odpowiadać za wybór firmy mającej przygotować dokumentację projektową rozbudowy sieci. W zarządzeniu mówi się ogólnikowo o połączeniu Jarot i Pieczewa z fabryką Michelin i Dworcem Głównym – czy to oznacza, że trasa, o której wspominaliśmy w kwietniu (dwukrotnie – tu i tu), jest już przesądzona? Bardzo prawdopodobne, choć prezydent Piotr Grzymowicz zarzeka się, że plany rozwoju sieci będą konsultowane z mieszkańcami. Warto, by tak się stało, bo pojawiły się interesujące, godne rozważenia głosy np. by tramwaj na dłuższym odcinku jechał środkiem osiedli, czyli ulicą Dworcową, do której mógłby dotrzeć choćby ulicą Żołnierską, a nie aleją Piłsudskiego. Konsultacje społeczne przy pierwszym etapie budowy były – mówiąc delikatnie – skromne, co zresztą przełożyło się na spadającą na szczęście liczbę przeciwników tramwajów. Popełnienie drugi raz tego samego błędu byłoby niewybaczalne. Dla jasności: nie namawiamy, by to mieszkańcy głosując nogami wybierali przebieg tras zamiast fachowców, bo to równie duży błąd i przegięcie w drugą stronę – wiedza nawet tysięcy laików nie równa się wiedzy jednego kompetentnego specjalisty. Należy jednak olsztyniaków zapytać o pomysły, a najmądrzejsze z nich poddać fachowej analizie. A nuż ci, którzy poruszają się po mieście codziennie, zauważą coś lub wpadną na pomysł, który umknie specjalistom spoza Olsztyna?

Advertisements

Działania

Information

22 komentarze

26 06 2015
Tom Dee

Proszę o wyjaśnienie w nurtującej mój umysł sprawie. W poprzednich artykułach było wyraźnie napisane, że kolejne składy naszego tramwaju będą dostarczane do Olsztyna w piątki nad ranem. Tymczasem nasz drugi skład przybył do nas w czwartek. Nasz pierwszy skład o oficjalnym numerze 3001, a przeze mnie nieoficjalnie nazwany ” City Of Allenstone ” też przyjechał dzień wcześniej względem wcześniejszych zapowiedzi. Dlaczego tak się stało ? Oczywiście mam świadomość, że zaraz znajdzie się ktoś pytający : czego się pan czepia, przecież przyjechał i o co chodzi. Ale jest też ważna kwestia zwykłej uczciwości i wiarygodności, nieprawdaż ?

Lubię to

26 06 2015
OlsztyńskieTramwaje.pl

Ale czyjej uczciwości i wiarygodności, bo już się nieco pogubiłem i nie wiem, czy to kamyczek do mojego ogródka?

Lubię to

26 06 2015
olsztyniak

Mnie chyba bardziej nurtowalo by jak bym czekal na przystanku na tramwaj a ten przyjechal by dzien pozniej ,no ale kazdy ma swoje problemy

Lubię to

26 06 2015
@ Tom Dee

Osoba planująca popełnienie aktu wandalizmu pisze o uczciwości i wiarygodności? ciekawe.

Lubię to

27 06 2015
olsztyniak

Tom Dee luzik juz niedlugo wakacje

Lubię to

29 06 2015
Tom Dee

Nie rzucam kamyczków do czyichś ogródków, nie było to moją intencją. Po prostu byłem zdziwiony wykonaniem dostawy taboru w inne dni, niż było to zapowiadane. A co do naklejania nalepek na pojazdy, mam skuteczną metodę wypracowaną w trakcie 20 lat moich startów w rajdach o tzw. „kropelkę”. Otóż na spodniej stronie nalepek zostawia się prawie cały zabezpieczający papier, odcinając jedynie wąskie paski na brzegach. W ten sposób jest dużo łatwiej „rozkleić” samochód po imprezie. Przygotowana przeze mnie nalepka na tramwaj miałaby powierzchnię styku kleju z lakierem rzędu 2 cm kwadratowych. To chyba nie jest jakiś strasznie wielki akt wandalizmu. Wszak pasażerowie naszej zbiorowej komunikacji potrafią zdziałać wiele więcej.

Lubię to

29 06 2015
Rafał Zadrożny

Ta durna nazwa „City of Allenstone” podoba się tylko tobie. Jak chcesz ją gdzieś koniecznie nakleić, to na lodówkę, a nie na tramwaj wart jakieś 10 milionów złotych.

Lubię to

29 06 2015
allensteiner

Ja też już nie rozumiem tego człowieka . Uwziął się totalnie na obklejanie tramwajów tymi głupimi nalepkami z jakąś bajkową nazwą. Dobrze że to nie Warszawa bo byś zbankrutował na tych nalepkach zajmij się może pieleniem grządek w ogródku albo coś w tym stylu bo to chyba z nudów ta mania.

Lubię to

29 06 2015
allensteiner

Sorry za ten cały off top , po niedawnej małej interwencji autora tego fenomenalnego bloga siedziałem grzecznie chyba ze dwa tygodnie ale jak czytam coraz to „mądrzejsze” wpisy pana „tapeciarza” to już nie wytrzymałem.

Lubię to

29 06 2015
mmmicz

Jak patrzę na fotografie torowisk to mam wrażenie, że budują tor rollercoaster’a jakiegoś 🙂

Lubię to

29 06 2015
allensteiner

Widziałem gdzieś chyba dzisiaj mapkę poglądową nt. rozbudowy sieci. Czy ktoś się orientuje jak ma wyglądać połączenie przyszłej linii na Dworcowej z przystankiem przy dworcu? Umiejscowienie przystanku na wyspie spowoduje że np tramwaj jadący z Dworcowej na dajmy na to ratusz lub UWM będzie musiał zjeżdżać na tory postojowe przy statoilu potem przesiadka do drugiej kabiny i dopiero wjazd na przystanek pkp/pks . To samo w przypadku kierunku na zatorze , (jeśli uda się kiedyś wybudować). Przystanek przy pkp/pks to najdelikatniej mówiąc bardzo niefortunne rozwiązanie. Zamyka na dobre rozwój sieci na północ jak i na południe od dworca. Jestem ciekaw jak projektanci ewentualnych nowych tras to rozwiążą. Co o tym sądzicie?

Lubię to

30 06 2015
piotr

nie sądzę ,żeby to był jakiś duży problem ,w końcu tramwaje są dwukierukowe.zmiana stanowiska motorniczego to chyba cirka dwie minuty

Lubię to

30 06 2015
allensteiner

Jak by nie patrzeć taka operacja w środku trasy byłaby swego rodzaju kuriozum chyba nigdzie nie spotykanym. Jeszcze pyszniej wyglądał by odwrotny kierunek bo skład trzeba byłoby cofać z przystanku przez rondo (.pod prąd) żeby skręcić w dworcową a to już daje dwie zmiany czoła. Podsumowując przystanek na rondzie został delikatnie mówiąc spartaczony głównie dzięki właścicielom pks-u ale krótkowzroczność władz Olsztyna także lekko poraża.

Lubię to

5 07 2015
megi

Co do tablic świetlnych na przystankach (pomysł naprawdę świetny!), to nie wszędzie ktoś pomyślał o ich właściwej lokalizacji. Np. Na Szrajbera i na 1 Maja (vis a vis teatru). Daszki przy kioskach na przystanku zasłaniają tablice tak, że trzeba wychodzić przed wiatę aby cokolwiek zobaczyć. A wystarczyło postawić je przed a nie za kioskiem, lub wręcz z drugiego końca wiaty.

Lubię to

5 07 2015
szemely

Pomysł z tablicami świetlnymi jest świetny, ale wydaje mi się że wykonanie jest trochę gorsze. Mam dobry wzrok, ale stłoczone blisko siebie drukowane litery na wyświetlaczu zlewają mi się, gdy patrzę na nie już z odległości kilku metrów. Zapytałem się o to kilka innych osób i okazało się że mają podobne odczucia.
Może trzeba by zastosować wielkie i małe litery, lub trochę rozsunąć napisy w pionie? Będzie się to pewnie wiązało ze zmniejszeniem ilości wierszy, ale przy tak dużych tablicach to nie powinien być problem.

Lubię to

6 07 2015
Tom Dee

Jestem olsztyniakiem od urodzenia, do 1965 roku jeździłem tamtymi tramwajami będąc dzieciakiem. Obecnie czytając ten świetnie prowadzony blog postanowiłem wzbudzić twórczą dyskusję na temat nadania własnych nazw naszym nowym tramwajom. Niestety ku mojemu wielkiemu zdziwieniu widzę, że ta próba nie spotkała się z pozytywnym odzewem. Moje poprzednie działania miały lepsze kontynuacje. Jeszcze w poprzedniej dekadzie załatwiłem w 10 minut specjalny pociąg na Piknik Country w Mrągowie – po tym jak na wiosnę tamtego roku nasze lokalne koleje odwołały kursy do Ełku tą ” środkową trasą „. W zeszłym roku nazwałem kociarnię w naszym olsztyńskim Schronisku dla Zwierząt ” Kotułkiem „, po wygraniu konkursu ogłoszonego przez tą instytucję. I wcale nie jestem jakimś nawiedzonym maniakiem i nudzącym się emerytem. Tkwiąc od lat w estetyce klasycznej muzyki country podrzucę tu tekst pewnej piosenki, która zainspirowała mnie do rozpoczęcia tego tematu. Jeżeli ktoś woli ” Majteczki w kropeczki „, to sorry, tu jest inny klimat.
Ridin’ on the City of New Orleans
Illinois Central, Monday mornin’ rail
15 cars & 15 restless riders
Three conductors and 24 sacks of mail

All along the southbound odyssey the train rolls out of Kankakee
and moves along past houses, farms & fields
Passin’ trains that have no name, and switch yards full of old black men,
And graveyards of rusted automobiles

Chorus:
Good mornin’ America, how are you?
Say don’t you know me? I’m your native son!
I’m a train they call the City of New Orleans,
I’ll be gone 500 miles when the day is done

Dealin’ cards with the old men in the club car
Penny a point, and nobody’s keepin’ score
Hey now pass the paper bag that holds the bottle
And feel the wheels rumblin’ ‚neath the floor

And the sons of Pullman porters & the sons of engineers
Ride their daddys’ magic carpet made of steel
Mothers with their babes asleep, rockin’ to the gentle beat
And the rhythm of the rails is all they feel

Repeat Chorus

Night time on the City of New Orleans
Changin’ cars in Memphis, Tennessee
Halfway home, we’ll be there by mornin’
Thru the Mississippi darkness rollin’ down to the sea

And all the towns & people seem to fade into a bad dream
And the steel rail still ain’t heard the news
The conductor sings his song again
„The passengers will please refrain:
This train has got the disappearin’ railroad blues”

Repeat Chorus

Songwriters
STEVE GOODMAN

Published by
Lyrics © AL BUNETTA D/B/A JURISDAD MUSIC

Read more: Johnny Cash – City Of New Orleans Lyrics | MetroLyrics m

Lubię to

6 07 2015
Rafał Zadrożny

Przeprowadziłem małe śledztwo i w razie znalezienia na tramwaju naklejki z jakąś głupawą nazwą wiem, kogo szukać i na czyj trop skierować Policję. Na tej stronie znajdują się twoje wpisy, w których opisane zostały plany zdewastowania tramwaju, a wiem już, jak się nazywasz, to nie będzie trudne.

Sam pomysł nazwania tramwajów nie jest zły, sam o tym myślałem, ale są lepsze nazwy niż jakieś głupawe „City of Allenstone” (ani to po niemiecku, ani po angielsku). Mamy w mieście 15 jezior, ich nazwami można ochrzcić tramwaje, czy choćby nazwami będącymi odniesieniami do warmińskich legend czy do sławnych Olsztynian, a nie durnymi określeniami podobającymi się jednej, słownie JEDNEJ osobie.

Lubię to

6 07 2015
allensteiner

Jeżeli już załapałeś ze twoja twórcza próba nadania nazw tramwajom nikomu się nie spodobała to może pora zakończyć już ten bezsensowny temat. Prywatnie możesz je sobie nazywać jak chcesz po „amerykańsku” (bo z angielskim to niewiele wspólnego mają co niektóre nazwy) , a możesz i po rosyjsku jak to proponowałeś któregoś razu. Ale oszczędź już wszystkim wywodów o swoich planach tapetowania tramwajów jakimiś głupawymi naklejkami.

Lubię to

9 07 2015
DR

Witam
Nie rozumiem jednego rozwiązania projektowego na ul. Sikorskiego i może mi to ktoś potrafi wytłumaczyć? Mianowicie chodzi o odcinek między skrzyżowaniem z ul. Obrońców Tobruku a skrzyżowaniem z ul. Dywizjonu 303. Przygotowując miejsce pod torowisko zburzono murek oddzielający chodnik od stacji (podejrzewam) transformatorowej. Myślałem że w celu przesunięcia go o metr lub dwa dalej od jedni. Ale okazało się że odbudowano go w tym samym miejscu. I teraz w tym miejscu nie będzie ścieżki rowerowej tylko wąski chodnik z dodatkowo postawionymi w jego obrębie słupami trakcyjnymi. Proszę zerknąć na to zdjęcie https://olsztynskietramwaje.pl/?attachment_id=4984
Czy ktoś z czytelników potrafi mi odpowiedzieć dlaczego nie można było przy przebudowie murku zmienić jego położenia w taki sposób by zmieścić chodnik i ścieżkę rowerową?

Lubię to

13 07 2015
OlsztyńskieTramwaje.pl

Przypuszczalnie nie dało się pozyskać ani metra ziemi od Energi i trzeba się było zmieścić w istniejącym pasie drogowym.

Lubię to

14 07 2015
piotr

Czy wiadomo ile tramwajów dotarło już do Olsztyna

Lubię to

14 07 2015
OlsztyńskieTramwaje.pl

Cztery lub pięć. Piąty miał dojechać dziś lub jutro.

Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: