Zarząd komunikacji miejskiej, czyli na drodze do normalności

26 04 2010

Olsztyn szykuje się do powołania zarządu komunikacji miejskiej – ostatnio wybrał nawet pełnomocnika prezydenta ds. utworzenia takiej instytucji (został nim Włodzimierz Popiołek – były szef gdańskiego Zarządu Transportu Miejskiego). W wielu polskich miastach już takie ciało powołano – nazywa się je zazwyczaj zarządem transportu miejskiego (ZTM) albo zarządem komunikacji miejskiej (ZKM). Teraz po sprawdzone rozwiązanie sięgnie także stolica Warmii. Po części jest to wymuszone przez Unię Europejską, która nie zgadza się na dofinansowywanie inwestycji w komunikacji miejskiej, jeśli nie zarządza nią tego typu struktura.

Moderus Alfa na linii 14 (pętla Os. Sobieskiego w Poznaniu)

Zarząd komunikacji miejskiej zleca przewozy i ustala rozkłady, a przewoźnik wykonuje kursy. Przykładowo w Poznaniu zleceniodawcą jest Zarząd Transportu Miejskiego, przewoźnikiem - MPK Poznań. Na zdjęciu: Moderus Alfa na linii 14 na pętli Os. Sobieskiego w Poznaniu © OlsztyńskieTramwaje.pl

Dziś w Olsztynie całe zarządzanie komunikacją miejską skupione jest w rękach jednej, należącej do miasta spółki – MPK Olsztyn. Miasto w ten sposób deleguje swoje uprawnienia dotyczące zarządzania transportem publicznym w mieście na komunalnego przewoźnika. Rodzi to wiele zagrożeń. MPK będąc osobnym bytem – spółką z ograniczoną odpowiedzialnością – musi dbać przede wszystkim o własną rentowność, a nie o zaspokajanie potrzeb pasażerów, co nie zawsze jest w stanie przynieść zyski. Kiedy powstanie zarząd komunikacji miejskiej, to on będzie układał trasy linii i rozkłady jazdy, to on będzie wybierał przewoźników (nie zawsze będzie musiała to być spółka miejska) i ustalał cenę za kilometr.

Utworzenie zarządu komunikacji miejskiej wprowadzi konkurencję, co może wpłynąć na obniżkę cen usług (ceny, jaką płaci za nie miasto, a nie cen biletów) – dziś MPK Olsztyn nie ma motywacji, by pracować efektywniej i taniej. Kiedy będzie musiał startować w przetargach na obsługę poszczególnych linii, nie będzie miał wyboru i będzie zmuszony do oferowania niższych cen, lepszego taboru i w ogóle usług na wyższym poziomie. Co więcej, zarząd komunikacji miejskiej ogłaszając przetarg na obsługę jakiejś linii będzie mógł określić warunki, jakie musi spełnić przewoźnik, czyli można zażądać np. wykonywania kursów na danej linii autobusami przegubowymi nie starszymi niż ileś lat, by autobusy były wyposażone w konkretną liczbę określonego rodzaju wyświetlaczy na zewnątrz i wewnątrz pojazdu, można nawet określić, że kierowcy będą mieli jednakowe uniformy przykładowo w barwach miasta. Pozwala to zagwarantować znacznie więcej i egzekwować jakość usług (w umowach przewidziane są kary za łamanie ustaleń, choćby za nieprzestrzeganie rozkładu jazdy).

Zamawianie przewozów oraz ustalanie rozkładów przez zarząd komunikacji miejskiej, a nie samego przewoźnika, ukróci też proceder dopasowywania rozkładów do grafików pracy kierowców. Z mojej wiedzy wynika, że zdarzało się, że autobus jedzie o danej godzinie nie dlatego, że takie są potrzeby pasażerów, ale dlatego, że kierowca musi mieć przerwę na posiłek, wyjeździć przepisowe osiem godzin albo akurat skończyć zmianę, żeby nie łamać kodeksu pracy. Pogodzenie godzin pracy kierowców z rozkładami jest zadaniem karkołomnym i MPK wcale nie jest tak łatwo to zrobić. Czasem wygrywa więc interes firmy, a nie pasażerów – wszak wysłanie każdego dodatkowego autobusu na trasę to wzrost kosztów przedsiębiorstwa. Narzucanie rozkładów przez regulatora miejskiego spowoduje, że przewoźnik nie będzie miał możliwości ustawiania ich pod siebie. Autobusy i tramwaje będą musiały jeździć tak, jak ZKM uzna za potrzebne, a jego zadaniem ma być przecież realizowanie interesów mieszkańców-pasażerów.

8 na pętli Różnowo

Ustalanie rozkładów przez zarząd komunikacji miejskiej spowoduje, że powinno być mniej autobusów (a później także tramwajów) wożących powietrze. Powinny też powstać jasne zasady finansowania komunikacji podmiejskiej, a ościenne gminy zyskają wpływ na rozkłady jazdy. Na zdjęciu: autobus linii 8 na pętli Różnowo © OlsztyńskieTramwaje.pl

Zarząd komunikacji miejskiej będzie także – jak jest to chociażby w Poznaniu czy Warszawie – koordynował komunikację podmiejską. ZKM będzie miał za zadanie wyliczyć koszty takich połączeń i wtedy będzie mógł się dogadywać z ościennymi gminami na określoną liczbę kursów i o godzinach, które pasują mieszkańcom tych gmin. Podolsztyńskie miejscowości będą płaciły miesięczne określone w umowach kwoty, ale będą wiedziały, co konkretnie za to dostają i będą miały wpływ na przebieg linii i ich rozkłady. Miastu z kolei będzie łatwiej uporządkować ruch – powinny zniknąć jeżdżące gdzie chcą mikrobusy, bo umowy będą określały, gdzie znajdą się pętle autobusów podmiejskich (powinny to być – nieistniejące jeszcze – węzły przesiadkowe, w tym dworce komunikacji miejskiej i podmiejskiej).

SKM Warszawa - linia S-2 na stacji Warszawa Śródmieście

Zarząd komunikacji miejskiej może także zlecać przewozy kolejowe w ramach aglomeracji, a komunikacja szynowa to przecież zdecydowanie najszybszy środek transportu w mieście i okolicach. Na zdjęciu: pociąg linii S-2 stołecznej Szybkiej Kolei Miejskiej na stacji Warszawa Śródmieście © OlsztyńskieTramwaje.pl

Przekazanie zarządzania transportem miejskim w ręce niezależnego ciała, jakim będzie ZKM, umożliwia też utworzenie prawdziwej sieci komunikacyjnej opartej na różnych typach transportu. MPK Olsztyn raczej jeszcze długo nie będzie w stanie zaoferować podmiejskiej komunikacji kolejowej. Zarząd komunikacji miejskiej może takie usługi zlecać i zamawiać u innych przewoźników np. w kolejowej spółce Przewozy Regionalne. Takie rozwiązanie stosuje się w Warszawie, gdzie stołeczny ZTM płaci za dwie linie Szybkiej Kolei Miejskiej – S-2 jeżdżącą z Pruszkowa na zachodzie aglomeracji do Sulejówka graniczącego ze stolicą od wschodu i niedawno uruchomioną S-9 ze stacji Warszawa Gdańska do Legionowa. Pasażerowie kasują w nich miejskie bilety (według odpowiedniego cennika podzielonego na strefę miejską i strefy podmiejskie) lub jeżdżą korzystając z biletów miesięcznych. W Olsztynie można sobie wyobrazić takie połączenia (opłacane po części przez poszczególne gminy czy powiat olsztyński) na przykład do Olsztynka, Jonkowa czy Dobrego Miasta. Jedna sieciówka na pociąg do Olsztyna i komunikację miejską w stolicy Warmii na pewno skusiłaby wielu pasażerów.

Plusem zarządzania komunikacją miejską przez osobną instytucję, a nie przewoźnika, jest też możliwość zawierania długoterminowych umów. ZKM, czyli miasto, podpisuje umowę z przewoźnikiem na długi okres np. 30 lat, a ten mając zapewnione długoletnie funkcjonowanie może inwestować w tabor i infrastrukturę. Znów warto posłużyć się przykładem warszawskim. Stolica podpisała 30-letnią umowę z komunalną spółką Tramwaje Warszawskie, a ta mając gwarancję dochodów przez trzy dekady dużo łatwiej uzyskuje kredyty i może rozbudowywać sieć. Dzięki temu w przyszłym roku powinna powstać trasa od stacji metra Młociny przez budowany właśnie Most Północny na ogromne blokowiska na prawym brzegu Wisły – Tarchomin i Nowodwory, kolejne plany to połączenie Górnego Mokotowa z Dworcem Zachodnim (bardzo potrzebne połączenie równoleżnikowe kilku dzielnic) i odtworzenie zlikwidowanej w latach 70. XX wieku linii do Wilanowa, gdzie powstaje w ostatnich latach duża dzielnica mieszkaniowa na Polach Wilanowskich. W warunkach olsztyńskich przewoźnik tramwajowy (czy będzie nim MPK Olsztyn, czy inna spółka) zyskałby w ten sposób środki na rozbudowę sieci, której kształt w momencie startu w 2013 roku – jak deklarują władze miasta – nie jest docelowy, bo mają powstawać kolejne torowiska w kolejnych ulicach.

Advertisements

Działania

Information

8 komentarzy

26 04 2010
BorOl

Podziwiam Twoją wiarę w lecznicze właściwości ZKM. Ja jestem pełen obaw, choć nadzieja jeszcze mnie nie opuściła całkowicie. Wprawdzie okoliczności, w których p. Popiołek pożegnał się z Gdańskiem mogą budzić obawy, jednak katastrofa nigdy nie jest wynikiem błędu jednego człowieka. Mam nadzieję, że p. Popiołek będzie chciał przykryć ten przykry incydent sprawnym zorganizowaniem ZKM w Olsztynie. Najważniejsze jest jednak czy będzie miał taką możliwość. Obserwując działania olsztyńskich urzędników w kwestii przejść dla pieszych, z prezydentem na czele, mam obawy że ZKM nie będzie miał swobody. Przecież i z MPK jest możliwe funkcjonowanie komunikacji na wysokim poziomie. ZKM sam w sobie nie jest żadnym lekiem na całe zło, choć z pewnością uzdrowi sytuację. Zwróć jednak uwagę jak jest traktowane MPK i pasażerowie przez miasto. Póki co transport zbiorowy w Olsztynie to:
– zło konieczne (aby się lud nie zbuntował),
– okazja do przeprowadzania kosztownych i nonsensownych inwestycji (przejście podziemne przy Alfie).
Tak właśnie jest widziana komunikacja miejska przez olsztyńskich urzędników.

Chciałbym odnieść się do paru rzeczy. Po pierwsze, stawkę kilometrową dyktować będzie nie ZKM tylko rynek. ZKM ewentualnie może się na daną stawkę nie zgodzić, ale komuś przewozy będzie musiał zlecić. Komu? MPK! 😀
Po drugie, uwolnienie rynku z pewnością będzie stopniowe i nie wierzę, że MPK od razu zacznie stosować standardy znane z rozwiniętych miast. Konkurencja praktycznie pojawi się pewnie w okolicach 2015 roku. 😀
Po trzecie, nie zgodzę się z komentarzem dotyczącym układania rozkładów jazdy pod grafik kierowców MPK. Od 2005 roku przez prawie dwa lata zajmowałem się m.in. tym, żeby takich przypadków nie było i zapewniam, że od 2005 roku tak nie jest. Owszem, zdarzają się sytuacje, w których trzeba dokonać pewnych korekt w z góry ustalonym schemacie, ale w ocenie skutków takiego rozwiązania najwyższą wagę ma zawsze dobro pasażera. Postaram się przygotować wpis na mojej stronie dotyczący sposobu konstruowania rozkładu jazdy z przykładami ma poparcie mojej tezy.

Lubię to

26 04 2010
OlsztyńskieTramwaje.pl

Co do układania grafików: napisałem „zdarzało się”, bo wiem o takich przypadkach z przeszłości. Jak jest teraz, nie wiem. Niemniej jednak przekazanie układania rozkładów do ZKM usunie pokusę i możliwości.

Lubię to

26 04 2010
b28

ZTM czy ZKM w Olsztynie to będzie MPK plus tramwaj i do tego połaczenia pomiędzy Olsztynem i gminami, może dodadzą do tego autbus Reala. W przełamanie monopolu MPK nie wierzę, od lat jest to skansen, przykładem niech będą bilety miesięczne w postaci papierowego znaczka.
Po prostu UE wymaga powstanie takiego tworu i nasi urzędnicy zrobią kolejny urząd. ZT(K)M będzie mógł blokować kursowanie po mieście busików i nic więcej nie zrobi.

Lubię to

27 04 2010
OlsztyńskieTramwaje.pl

Co do biletów miesięcznych, to elementem projektu tramwajowego jest także wprowadzenie biletu elektronicznego, zwanego gdzieniegdzie kartą miejską.

Jeśli chodzi o ZKM/ZTM, to oczywiście wszystko zależy od ludzi. Nawet najlepsze pomysły można storpedować. Napisałem o zarządzie, bo to daje nowe możliwości, a czy je wykorzystamy, to już inna sprawa. Może trzeba wytracić jak Mojżesz całe pokolenie na pustyni, żeby nikt nie pamiętał czasów niewoli MPK i dopiero wtedy da się wprowadzić nas do ziemi obiecanej komunikacji miejskiej. Młodzi fachowcy nie będą wiedzieli, że czegoś „się nie da”, tylko zaczną to robić.

Lubię to

27 04 2010
zygzak

Też uważam, że powodzenie takiej struktury, jak zresztą każdej, zależy od ilości oleju w głowie tych co w niej są. Nie skreślałbym tego z miejsca.
Tymczasem nic nie słychać na temat konsultacji DŚ, które miały być w połowie kwietnia.

Lubię to

6 05 2010
zygzak

http://tiny.pl/htq33
^^W specyfikacji pas tramwaju ma mieć 7m. Czy to nie za mało. Pytam oczywiście w kontekście Translohra, który jest węższy.

Lubię to

9 05 2010
Syntech

Informacje na temat skrajni tramwajowej (i o projektowaniu w ogóle) są tutaj:

http://www.zie.pg.gda.pl/~dwisnie/projekt/tramwaj.pdf

Jest dla mnie rzecz bardziej niepokojąca, jeśli idzie o translohra- dość ciasne łuki rezerwy (m.in. na przystankach i na skrzyżowaniu Witosa z Sikorskiego) np. R=22m, R=26m.

Mapki są w podanej przez Ciebie specyfikacji.

Lubię to

9 05 2010
OlsztyńskieTramwaje.pl

Nie podejrzewałbym działania translohrowych spiskowców. 🙂 Moim zdaniem wyjaśnienie jest banalne: to po prostu niewiedza. Bo ile linii tramwajowych zaprojektowało biuro z Olsztyna? Pewnie ani jednej.

Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: