Odrobina Wiednia w Olsztynie

31 03 2014

Czekamy na wybór firm, które późną wiosną powinny zacząć budować linię tramwajową, a tymczasem paru radnych usiłowało storpedować najciekawszy projekt, jaki się z budową tramwajów wiąże, czyli przebudowę alei Piłsudskiego, ulicy 11 Listopada i placu Jedności Słowiańskiej. Cóż będzie, gdy poznają kolejne projekty torowisk w Śródmieściu…

Solaris Tramino 18 Hybrid na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie

Krakowskie Przedmieście jeszcze niecałą dekadę temu było ulicą, którą odbywał się intensywny ruch samochodowy, podobnie jak w Olsztynie na alei Piłsudskiego. Zapadła jednak decyzja, żeby Krakowskie Przedmieście wyremontować i zmienić jego charakter na reprezentacyjną miejską ulicę przyjazną ludziom, a nie samochodom. Protestów nie brakowało, a dziś to najpopularniejszy deptak stolicy, ulica, która powstała z martwych i nikt nie wyobraża sobie, że mogłoby tam kursować coś poza komunikacją miejską i taksówkami. Właśnie toczy się kolejna batalia: o zapisanie w planach możliwości puszczenia Krakowskim tramwaju. Na zdjęciu: Solaris Urbino 18 Hybrid przed bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego © OlsztyńskieTramwaje.pl

Odnotujmy to krótko, bo sprawa nie jest godna większej uwagi – takie wystąpienia powinny zniknąć w mroku niepamięci. Otóż na sesji Rady Miasta 26 marca kilkoro radnych z różnych ugrupowań (nazwiska pomińmy, nie róbmy reklamy) zaczęło atakować przygotowany w związku z reaktywacją tramwajów projekt przebudowy alei Piłsudskiego, ulicy 11 Listopada i placu Jedności Słowiańskiej. To bardzo dobry projekt, o czym pisaliśmy w październiku 2013 roku. Państwo radni pokazali przy tej okazji, jak to kompletnie nie mają pojęcia o tym, co się dzieje w mieście – konsultacje w sprawie rewitalizacji Śródmieścia trwają od ponad dwóch lat, a o przebudowie trąbią wszystkie lokalne media. Zbliżające się wybory samorządowe uaktywniły takich śpiochów, ale dyskusję na szczęście uciął prezydent Piotr Grzymowicz, stwierdzając, że to Urząd Miasta, a nie Rada Miasta odpowiada za zarządzanie tym, co się dzieje na ulicach. Pragnący się podlizać lobby samochodowemu zostali spacyfikowani, ale to pokazuje, że unowocześnianie miasta (co oznacza także przywrócenie tramwajów) ma niezmiennie głośną grupę przeciwników, której nie można lekceważyć. Kiedy poznają kolejne projekty – np. ulicy Kościuszki, o czym za chwilę – z pewnością zaatakują znów. To pokazuje, ile jeszcze w Olsztynie jest do zrobienia w sferze edukacji.

À propos edukacji: magistrat wybrał rzecznika projektu tramwajowego – została nim Ewa Janowiak. Wiadomo o niej tyle, że była związana z Olsztyńskim Parkiem Naukowo-Technologicznym w czasie, gdy był jeszcze projektem realizowanym przez ratusz (zajmowała się ściąganiem inwestorów do OPN-T), była współwłaścicielką nieistniejącego już serwisu internetowego z olsztyńskimi pamiątkami, a w 2010 roku chciała zostać radną startując z listy komitetu Czesława Jerzego Małkowskiego. Informacji o jej doświadczeniu w promocji czy komunikacji miejskiej nie udało nam się znaleźć.

Tymczasem w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie przetargów budowlanych, co niestety trwa dość długo, rozpoczęły się przygotowania do budowy. Przed wejściem sprzętu i robotników, co nastąpi – miejmy nadzieję – nie później niż w maju, należało wyciąć krzewy i drzewa kolidujące z trasą linii tramwajowej. Wycinka objęła głównie północny i środkowy odcinek alei Sikorskiego (od skrzyżowania z ulicą Pstrowskiego do ulicy Tuwima i okolice hipermarketu Real). Wbrew dramatycznym wręcz relacjom mediów pod topór poszły głównie krzaki i niewielkie samosiejki osłaniające paskudne ogrodzenia ogródków działkowych wzdłuż alei. Według dokumentacji projektowej usuwane są głównie niewielkie drzewka, znaczna część jest przesadzana. I tak na przykład wzdłuż ulicy Witosa ma zostać wyciętych 114 drzew, ale tylko dwa z nich mają pień grubszy niż 25 cm, a jedno grubszy niż 35 cm. Na tym samym odcinku przesadzonych zostanie 120 krzewów. Wzdłuż ulicy Płoskiego i alei Sikorskiego do wycinki pójdzie w sumie 580 drzew, ale aż 398 z nich to drzewa nie grubsze niż 15 centymetrów. 56 drzew i 100 krzewów zostanie przesadzonych. Z terenu przyszłej zajezdni autobusowej przy alei Sikorskiego zniknie 314 drzew, z czego 204 nie grubszych niż 15 centymetrów (cztery drzewa zostaną przesadzone). Ale już na przykład piękna aleja drzew wzdłuż ulicy Żołnierskiej pozostanie nietknięta, a na całej długości ulicy Kościuszki wyciętych zostanie tylko siedem drzew. Podajemy te liczby, by pokazać, że wbrew pojawiającym się gdzieniegdzie opiniom budowa tramwaju wcale nie oznacza armagedonu dla olsztyńskiego drzewostanu.

Aleja Sikorskiego po wycince drzew i krzewów pod budowę linii tramwajowej (27 marca 2014)

Aleja Sikorskiego po wycince drzew i krzewów pod budowę linii tramwajowej (27 marca 2014) © OlsztyńskieTramwaje.pl

Śródmiejskie odcinki sieci tramwajowej, czyli torowiska biegnące ulicami Żołnierską i Kościuszki oraz odnoga do Wysokiej Bramy, mogą stać się pokazowymi fragmentami linii – nie tylko ze względu na malowniczość (Solaris Tramino zjeżdżający między szpalerem drzew obok obserwatorium astronomicznego z pewnością będzie wdzięcznym obiektem do fotografowania), ale przede wszystkim ze względu na przyjazne, miastotwórcze rozwiązania, jakie mają być wprowadzone na wspomnianych ulicach. Wspomnijmy więc o ulicy Kościuszki, bo tu zmiany na lepsze mogą być równie efektowne jak na alei Piłsudskiego. Z naszych informacji wynika, że planiści z firmy Progreg dość radykalnie potraktowali poprzedni projekt firmy Ayesa Polska. Przypomnijmy, że hiszpańscy projektanci niewolniczo trzymali się odległości między przystankami i ostatecznie miało stanąć na jednym przystanku między aleją Piłsudskiego i Dworcem Głównym – na wysokości placu Pułaskiego. Musieli nie uważać na zajęciach albo nie bywać na konferencjach branżowych, bo poznaliby tę banalną zasadę, że gęstość przystanków zależy od terenów, przez które przebiega linia. Na peryferiach tramwaj może zatrzymywać się rzadziej, w centrach miast powinien stawać częściej. Tak zwana szkoła szwajcarska w projektowaniu linii wręcz opiera się na gęstej sieci przystanków w centrach miast (przy pełnej świadomości, że oznacza to wydłużenie czasów przejazdów – a pasażerowie i tak wybierają tramwaj). Według nowego projektu przystanki miałyby być dwa – w pobliżu skrzyżowania z Kołobrzeską i Mazurską oraz przy skrzyżowaniu z Kętrzyńskiego.

Torowisko na Kossuth tér w Budapeszcie

Tak teraz buduje się linie tramwajowe w centrach miast. Oddane do użytku 15 marca 2014 torowisko na Kossuth tér w Budapeszcie od chodników oddziela jedynie wizualnie wąski pas nawierzchni wykonanej z innego materiału. Inna jest też faktura kamiennej kostki na torach i to wszystkie zabezpieczenia. Tramwaj na takim odcinku jedzie oczywiście wolniej, ale trzeba po prostu uważać – jak na jezdni. W miejscach, gdzie takie rozwiązania zastosowano wcześniej, ludzie wcale nie zaczęli ginąć pod tramwajami. © OlsztyńskieTramwaje.pl

To oczywiście poprawia dostępność tramwaju, tym samym automatycznie zwiększa liczbę pasażerów i jego opłacalność, o zadowoleniu pasażerów nie wspominając. Zmniejszyć powinno się też „obarierkowanie” ulicy – wbrew pozorom nawet ci, którzy wcześniej z tramwajami do czynienia nie mieli, raczej nie będą samobójczo pchać się na tory, czego dowodzą doświadczenia innych miast. Kolejną dobrą informacją jest to, że przystanki na Kościuszki najprawdopodobniej będą przystankami typu wiedeńskiego. To rozwiązanie zastosowane po raz pierwszy w stolicy Austrii coraz częściej pojawia się także w Polsce – spotkać je można m.in. w Łodzi (stamtąd prezentowaliśmy wideo z takiego przystanku), Krakowie, Wrocławiu, Szczecinie czy Warszawie. Polega ono na podniesieniu jezdni na wysokości przystanku do wysokości chodnika. Ułatwia to wsiadanie do tramwajów i skutecznie spowalnia samochody, co z kolei zwiększa bezpieczeństwo pasażerów.

Vario LF (Tatra T3R.EVN) na przystanku typu wiedeńskiego Výstaviště Flora w Ołomuńcu

Vario LF (Tatra T3R.EVN) na przystanku typu wiedeńskiego Výstaviště Flora w Ołomuńcu © OlsztyńskieTramwaje.pl

Przystanki wiedeńskie najlepiej sprawdzają się w śródmieściach miast. Na Kościuszki takie rozwiązanie uspokajające ruch pozwoli zmienić tę ulicę z komunikacyjnego ścieku, jakim jest obecnie, w przyjemną śródmiejską aleję, gdzie zrobi się ciszej, spokojniej, a z czasem powinny pojawić się tam też knajpki czy sklepy, bo po takich ulicach lubią spacerować mieszkańcy, czyli potencjalni klienci. Kościuszki nie była projektowana jako ulica tranzytowa, jaką się stała – zmiany towarzyszące wprowadzeniu tramwajów przywrócą jej pierwotną funkcję i świetność.

Advertisements

Działania

Information

67 responses

1 04 2014
lkalal

Solaris Tramino 18 Hybrid przed bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego © OlsztyńskieTramwaje.pl tu zauważyłem błąd bo to nie jest Solaris Tramino 18 Hybrid tylko Solaris Urbino
18 Hybrid

Lubię

1 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Oczywiście, dziękuję za zwrócenie uwagi, już poprawione. 🙂

Lubię

1 04 2014
GPJ

A wiadomo może czy i kiedy miasto zamierza opublikować projekty pozostałych części linii (Kościuszki, Sikorskiego, itd.)? Terminy na część z nich już minęły…

Lubię

2 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Z tego, co wiem, Progreg terminów dotrzymał i spora część projektów jest już w ratuszu i pewnie nawet pozatwierdzana. Myślę, że w kwietniu będą je po kolei ujawniać.

Lubię

1 04 2014
praktyk

Jeżeli ulica Kościuszki w Olsztynie ma wyglądać jak Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście w Warszawie, to lepiej zostawić tak, jak jest teraz a tylko dołożyć szyny i sieć. Milion placków z gumy do żucia i sto tysięcy tłustych placków po kebabach i frytkach na pięknych (fakt!) granitowych płytach i kostkach prezentuje się cudownie. Dodatkowo jezdnie rozgniecione (dosłownie – widać to nawet na zamieszczonej tu fotce) przez autobusy dla których reprezentacyjny deptak to tylko odcinek kilkukilometrowej trasy. Każda impreza organizowana w okolicy i tak wymaga usunięcia komunikacji miejskiej i taksówek z tych ulic, co powoduje dodatkowe zamieszanie. Może dla Olsztyna ktoś wymyśli lepsze (albo chociaż ciekawsze) rozwiązanie?
A tak na marginesie: czy w Olsztynie ktoś pomyślał o sprzątaniu piasku wysypywanego na torowisko (szczególnie przy typie deptakowym) przez nowoczesny tramwaj? Trochę tego będzie…
Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od podejścia do tematu.

Lubię

1 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Mieszkałem w Warszawie prawie dekadę i absolutnie bym zamienił Kościuszki na Krakowskie Przedmieście. Plamy po kebabach na granitowej kostce to są naprawdę problemy pierwszego świata w stylu „te ostrygi nie są świeże”. Akurat Kościuszki bycie głównym miejskim deptakiem nie grozi – tę rolę pełni Stare Miasto – więc o zamykanie na czas imprez nie ma się co bać. Sprzątanie piasku z piasecznic to tak jak sprzątanie każdych innych śmieci czy psich niespodzianek – zrobią to pracownicy miejskich służb odpowiadających za utrzymanie ulic w czystości. Zresztą piasku wcale nie będzie tak wiele – piasecznice to system hamowania awaryjnego, w normalnym ruchu stosuje się hamulec elektromagnetyczny.

Lubię

2 04 2014
praktyk

Sens mojego poprzedniego posta można zamknąć w stwierdzeniu, że jeżeli zdecydowaliśmy się serwować ostrygi, to muszą być świeże. Krakowskie Przedmieście w Warszawie to śniegowa budowla postawiona w zimie, z której latem została kupka brudu bo zabrakło czegoś (pomyślunku, pieniędzy, doświadczenia, wiedzy o klimacie) co pozwoliłoby utrzymać standard (świeżość ostryg). Albo wiemy jak naczynia pozmywać, albo używajmy jednorazówek.
Ulica Kościuszki w Olsztynie na deptak się nadaje. Główny miejski nie, ale proszę stanąć u wylotu Kołobrzeskiej i spojrzeć w trzech pozostałych kierunkach. Jest i zabudowa dziewiętnastowieczna, i filharmonia, i hotel, i dworce kolejowy/autobusowy i masa miejsca do sensownego wykorzystania – czego nie ma na sąsiednich wąskich ulicach. Tylko z pomyślunkiem, bo pory roku się zmieniają.
I na koniec: w miastach które kupiły nowoczesne tramwaje widać nawet na zdjęciach satelitarnych (w StreetView też) że piasek problemem może być. Tramwaj sypie piasek pod koła zawsze, kiedy koła zaczynają się ślizgać – przy ruszaniu i hamowaniu. A przy hamowaniu awaryjnym sypie dużo. Proszę spytać dowolne MPK o ilość piasku rocznie na jeden tramwaj – nie jest to chyba tajemnica.
Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od podejścia do tematu.

Lubię

2 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Aż z ciekawości poproszę o linki do tych przykładów ze Street View. 🙂 Mimo to nadal uważam, że nie jest to problem – mówimy o normalnych kwestiach eksploatacyjnych.

Lubię

2 04 2014
gox

http://www.bip.olsztyn.eu/bip/dokument/297893/106_2013_budowa_linii_tramwajowej_ulicy_obiegowej_zajezdni_postojowej_dla_autobusow_przy_al_gen_sikorskiego_wraz_z_przebudowa_drog_i_skrzyzowan_przebudowa_skrzyzowan_dla_potrzeb_prowadzenia_linii_tramwajowej_odcinek_b_obejmujacy_ulice_obiegowa_wraz_z_wiaduktem_w_ciagu_ulicy_zolnierskiej/

http://www.bip.olsztyn.eu/bip/dokument/299611/17_2014_wycinka_oraz_przesadzenie_drzew_i_krzewow_na_potrzeby_/

Co do projektów – wystarczy śledzić dokładnie wpisy w postępowaniach przetargowych. Zamawiający i tak prędzej czy później musi udostępnić projekty potencjalnym wykonawcom.
W tej chwili opublikowano już aktualny projekt obiegowej.
Natomiast sporo można było znaleźć w dokumencie dotyczącym wycinki drzew („Projekt gospodarki szatą roślinną”). Praktycznie większość trasy (poza Piłsudskiego) została tam pokazana.

Miłej lektury.

Lubię

3 04 2014
janol

Czy ktoś się orientuje czy w bardzo dobrych również moim zdaniem planach dotyczących alei Piłsudskiego zwrócona zostanie uwaga również na takie kwestie jak rodzaj nawierzchni np na chodnikach? Czy nie stanie się tak że mimo świetnych planów znowu „wypolbrukujemy” sobie chodniki w najbardziej reprezentacyjnej części miasta? I z ciekawości zapytam jeszcze czy zmiany na ulicy Kościuszki oprócz torowiska obejmą wymianę nawierzchni ulicy? czy będzie tam przekrój 2×2 (pas dla aut i oddzielny dla tramwajów czy ruch odbywać się będzie tym samym pasem?) Z góry dzięki za odp

Lubię

10 04 2014
BorOl

To ja może odpowiem 🙂 Nawierzchnie chodników projektowane są z płyt chodnikowych z dodatkami z kostki kamiennej (np. w celu oddzielenia od miejsc postojowych) oraz płyt ułatwiających poruszanie się osobom niedowidzącym. Co do Kościuszki, to szczęśliwie udało się uratować bardzo dużo, bo pierwotnie (niezgodnie z pfu!) planowano między Żołnierską a Reja 6 pasów dla samochodów i torowisko! Na prawie całym odcinku będzie teraz po jednym pasie (między Żołnierską a Piłsudskiego po 2 ze względu na pasy do skrętu w lewo/prawo) + wydzielony trambuspas. Z tego co pamiętam między Kętrzyńskiego a pl. Konstytucji 3 Maja będzie wspólny pas dla tramwajów i samochodów, a od dworca do Kętrzyńskiego wydzielony tramwajowo-autobusowy + 1 samochodowy.

Lubię

8 04 2014
gox

Otwarto oferty na Obiegową.
http://www.bip.olsztyn.eu/bip/plik/301031///&id=301031
W rankingu prowadzi konsorcjum ze Strabagiem na czele. Druga Skanska.

Lubię

8 04 2014
Chemi

Ja mam wrażenie, że nasze miasto straciło kontrolę nad tym co i gdzie jest budowane.
Pozwoliło na budowanie dużej ilości osiedli na Jarotach i okolicach jednocześnie właściwie nic nie poprawiając dojazdu ze „Sypialni” do centrum i dzielnicy przemysłowej.
A teraz widać, że nie ma pomysłu co z tym zrobić, bo zabrało się trochę za późno.
Wystarczyło trochę pomyśleć wcześniej i zostawić więcej miejsca na Sikorskiego (która jest łącznikiem z miastem) na jej poszerzenie i dodanie torowiska. Swoją drogą moim zdaniem jedna linia tramwajowa dużo nie zmieni, bo i większość ruchu kieruje się w stronę Michelina i innych zakładów w tamtych rejonach.
Zwężenie Piłsudskiego moim zdaniem też nie ma sensu. No może w kierunku od Ratusza do Dyrekcji Kolejowej.
Nie sceptyczny co do tramwaju, bo moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie i trochę wstyd, że Olsztyn (jeszcze) nie ma. Ale sceptycznie podchodzę do tego jak to wszystko się rozwija w Olsztynie i mam obawy jak nasze ulice ostatecznie będą wyglądały. No i nie podoba, że u nas wszystko musi być robione „kosztem” innych, a kierowcy są traktowani prawie jak cygani.

PS. Odnośnie zdjęcia z Budapesztu, a co z niewidomymi? Nie jest to niebezpieczne dla takich osób.

PS2. Wie ktoś może czy ten zabytkowy tramwaj jest jeszcze w Olsztynie? Bo się zastanawiam, czy będzie okazjonalnie wpuszczany na tory z okazji WOŚP, albo innych imprez.

Lubię

8 04 2014
Chemi

Zastanawia mnie też jakby wyglądała dzisiaj sieć tramwajowa i w ogóle ulice, gdyby nikt nie zlikwidował starej linii.

Lubię

9 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Narzekalibyśmy, bo tramwaje stałyby w korkach. Brak wydzielonych torowisk na wąskich ulicach (Grunwaldzka, 1 Maja) tak się kończy. Być może likwidacja była najlepszym, co się mogło olsztyńskim tramwajom przydarzyć. Dzięki temu budujemy od nowa i według technologii i pomysłów z XXI wieku.

Lubię

9 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Jaroty planowano pod koniec lat 70. i na początku 80., w innej rzeczywistości. Jeśli ktoś powie, że już wtedy przypuszczał, ile będzie w Polsce samochodów, to powiem mu, że kłamie. Samo połączenie Jarot z centrum najgorsze nie jest – dwie szerokie arterie o dość dużej przepustowości. Problem pierwszy: śródmieście to śródmieście, nigdy nie pomieści nieograniczonej liczby samochodów, trzeba się przesiąść na komunikację miejską – dlatego budujemy tramwaje. Poszerzenie alei Sikorskiego nic by nie dało, bo w którymś momencie i tak z trzech pasów zrobiłby się jeden. Zaprawdę zadziwia mnie bałwochwalcza wiara w skuteczność poszerzania ulic i jednocześnie kompletne wypieranie ze świadomości doświadczeń miast Europy Zachodniej oraz analiz naukowych (o paradoksie Braessa już kiedyś wspominałem). Problem drugi: zaniechano budowy połączeń poprzecznych, czyli z Pstrowskiego i aleją Warszawską. Nabierają one realnych kształtów dopiero teraz – rzeczywiście późno.

Jeśli chodzi o rzekomo ogromny ruch w stronę Michelina i dzielnicy przemysłowej, to poproszę o dane i ich źródło. Bo jeśli chodzi o komunikację miejską w tamtym rejonie, to z ostatnich badań robionych przez Public Transport Consulting na potrzeby nowego układu sieci po wprowadzeniu tramwajów wynika coś dokładnie przeciwnego – autobusy w wielu przypadkach wożą tam tylko powietrze (uwielbiam określenie „muchowozy” 🙂 ). Na stwierdzenie „zwężenie nie ma sensu” chciałbym jednak usłyszeć jakieś argumenty. A argument o „robieniu kosztem innych” uważam za populizm – jeśli masz pomysł, jak zbudować miasto, żeby kierowcy mieli tyle ulic, ile chcą, rowerzyści bezpieczną i gęstą sieć dróg albo pasów dla rowerów, piesi szerokie chodniki i gęste przejścia przez ulice, na których samochody jeżdżą wolno i bezpiecznie, a jeszcze komunikacja miejska jest wydzielona z ruchu samochodowego, to słucham i czekam na przykłady. Zawsze ktoś musi liczyć się z jakimiś ograniczeniami. Nad losem kierowców jakoś nie ubolewam – ile w ciągu ostatniego ćwierćwiecza powstało nowych ulic (mówmy tylko o dużych przelotowych), a ile deptaków i dróg rowerowych. Otóż z ruchu wyłączono Stare Miasto i… No, właśnie, tyle. A wybudowano: al. Schumana, nową Artyleryjską, al. Obrońców Tobruku, Tuwima, Krasickiego, Witosa, Płoskiego. Poszerzono: Bałtycką, Armii Krajowej, Sielską. Przebudowano: al. Warszawską, Śliwy, Limanowskiego – że wymienię wyłącznie dwupasmówki. Ile to w sumie kilometrów? Dlatego pusty śmiech mnie ogarnia, kiedy słyszę o prześladowaniach kierowców.

Co do niewidomych wpadających pod tramwaje, to jest to regularnie zadawane pytanie w przypadku takich rozwiązań. Nie do końca wierzę w troskę o niewidomych, raczej podejrzewam szukanie argumentu przeciwko torowiskom na deptakach, ale odpowiedzieć trzeba. W Budapeszcie ten fragment linii w takim kształcie działa od 16 marca, więc niecały miesiąc – wypadków nie było. Niewidomi z pewnością rozróżnią zmianę faktury powierzchni na torowisku. W pobliżu przystanków, gdzie perony są nieco wyższe, też nie powinni się potykać, bo wszędzie oznaczono dojścia przy pomocy ciągów guzków i metalowych pasków. A kiedy obserwowałem przez czas dłuższy to miejsce robiąc zdjęcia, upewniłem się w przekonaniu, że bardziej niż dla niewidomych jest to niebezpieczne dla nierozgarniętych. Pod tramwaj pakowali się przede wszystkim turyści szukający lepszego kadru dla zdjęcia z Parlamentem w tle. A nie ma takich rozwiązań architektonicznych, które wyeliminowałyby głupotę i brak instynktu samozachowawczego. Nagrody Darwina czekają. 🙂

Przy okazji: ukazał się kiedyś na warszawskich stronach dziennika „Polska The Times” artykuł, w którym autorka kreśli przerażających tramwajów-morderców cicho rozjeżdżających dzieci po parkach. Jest to jedna z największych bredni, jakie czytałem na temat nowoczesnych tramwajów, więc zamieszczam fragment i link na wieczną rzeczy pamiątkę.

Puszczenie cichych tramwajów skrajem parku Skaryszewskiego jest rozwiązaniem niebezpiecznym także z innego powodu. Np. parę lat temu Zurych przestawił swoją komunikację miejską na ciche tramwaje. Efekt? Dwukrotny wzrost wpadnięć pieszych pod tramwaje. Dlaczego? Ponieważ nie było ich słychać. – Możemy sobie wyobrazić, co stanie się w parku, po którym biegają dzieci – zwraca uwagę prof. Sybilski z Państwowego Instytutu Dróg i Mostów.

[Nie tłumaczę pana profesora, bo nie ma go co bronić, ale zwracam uwagę, że to autorka przytacza te przerażające dane, nie podając oczywiście źródła.]

Tramwaje-mordercy szykują się na Park Skaryszewski

„Poelbląski” 5N, który stał pod Wysoką Bramą, a potem latami w zajezdni MPK od strony Towarowej, został – według mojej wiedzy – sprzedany i zezłomowany. Dodajmy, że sprzedał go bardzo szybko człowiek, który kupił go tanio, opowiadając przy tym w mediach, jaki to romantyczny gest z jego strony i jak to się kieruje sentymentem do tramwajów. Po paru tygodniach w tych samych mediach pełno było jego narzekań, w jakim to fatalnym stanie jest tramwaj i błyskawicznie wystawił go na Allegro. Po oburzeniu prawdziwych miłośników komunikacji miejskiej tramwaj został z aukcji wycofany, rdzewiał sobie w okolicach Cementowej, aż któregoś dnia się zdematerializował. Znając cenę złomu i wagę eNki, śmiem twierdzić, że nabywca na sprzedaniu jej na złom nie stracił. Szkoda, że pomysłem na zarobienie na zabytku techniki okazało się pocięcie go na żyletki.

Lubię

9 04 2014
Rafał Zadrożny

Zabytkowy tramwaj jest obecnie w Krakowie.

Lubię

10 04 2014
Em

Tramwaje – mordercy – hm.. taka argumentacja była w Anglii, jak wprowadzano trolejbusy – nawet nazwano je „silent death”, bo tez wpadali pod nie ludzie z powodu nieusłyszenia. Ale wpaść można też ze skutkiem śmiertelnym nawet pod wóz konny – przykład – Paryż, mąż M. Skłodowskie – Curie. A ile osób wpada pod pociąg, mimo że go słychać z daleka?
A poza tym – to jak zobaczyłem projekt linii na Żołnierskiej, Kościuszki, Piłsudskiego, 11 listopada i pl. Jedności – to tylko czekam na udana realizację. Znajdziemy się przynajmniej pod względem organizacji miasta w czołówce europejskiej.

Lubię

10 04 2014
nb

Ale gdzie można te projekty zobaczyć?

Lubię

11 04 2014
Em

Ja je widziałem w czasie prezentacji w Urzędzie Miasta, ale zapewne wkrótce pojawią się na stronach Urzędu Miasta.

Lubię

11 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Z tego, co wiem: w przyszłym tygodniu. Wielki Tydzień dla tramwajów 😉

Lubię

10 04 2014
Chemi

Dzięki za odpowiedzi, ale nie wiem czemu mój komentarz został odebrany jakoś negatywnie.

„Jaroty planowano pod koniec lat 70. i na początku 80., w innej rzeczywistości. Jeśli ktoś powie, że już wtedy przypuszczał, ile będzie w Polsce samochodów, to powiem mu, że kłamie.” – nie wiem, czy przypuszczali wiem, że np. w takim Toruniu, gdzie obecnie mieszkam większość roku, w tym samym czasie powstało podobne osiedle z podobną (obecnie) liczbą mieszkańców (ok. 25-30 tys.) i oni przewidzieli to, że ludzie będą jeździć i dlatego główna ulica z tego osiedla ma 3 pasy plus torowisko tramwajowe. Fakt, że obecnie i tak na niej jest tłoczno, ale się jedzie i nie ma korków jak na Sikorskiego.

„Nie do końca wierzę w troskę o niewidomych, raczej podejrzewam szukanie argumentu przeciwko torowiskom na deptakach, ale odpowiedzieć trzeba.” – to źle podejrzewasz, bo pytałem się z ciekawości i nigdzie nie napisałem, że niewidomi będą ginąć pod tramwajem jak muchy. I nie jestem przeciwny (nie wiem skąd to wziąłeś) takiemu rozwiązaniu.

Podkreślę jeszcze raz, że jestem zwolennikiem tramwajów w Olsztynie (nie wiem, czy w takiej formie jaka ma być – to się okaże w praniu) i przykro mi, że mój poprzedni komentarz został inaczej zinterpretowany.

Lubię

11 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Pisząc o Jarotach akurat nie byłem złośliwy – po prostu żyjąc w PRL-u trudno było sobie wyobrazić, że komunizm w przewidywalnej przyszłości trafi szlag i będziemy rozwijać się jak kraje zachodnie. Architektom i urbanistom pewnie też było trudno, o czym świadczy niedawny bardzo ciekawy wywiad „Gazety Wyborczej Olsztyn” z jednym z planistów Olsztyna z tamtego czasu. Pada tam pytanie o liczbę miejsc parkingowych i odpowiedź właśnie tego dotyczy.

W przypadku Torunia myślisz pewnie o Rubinkowie i Szosie Lubickiej. W Toruniu bywam rzadko, ale gotów jestem się założyć, że korki są, ale już bliżej centrum np. na wysokości dworca Miasto. Starego mostu nawet nie wspominam.

Lubię

18 04 2014
Chemi

Dziś trafiłem na takie coś:

Całkiem ładnie wygląda (mimo, że trochę plastikowo) i fajny pomysł na przystanek w formie peronu – niby nic, ale w Polsce chyba jeszcze nie widziałem czegoś takiego (w końcu większość miast ma tramwaje jednokierunkowe).

Ciekawe czy by mogło znaleźć zastosowanie w Olsztynie, ale chyba tylko odcinek na Piłsudskiego wiem, że biegnie między dwiema jezdnia (ale ma dzielic torowisko z buspasem).

W sumie fajną opcją też by było, gdyby Olsztyn kupił kilka autobusów z wyjsciami na dwie strony. Wtedy częściej autobusy by mogły korzystać z torów w obie strony jako buspas.

Lubię

23 04 2014
dwakleszcze

„Z tego, co wiem: w przyszłym tygodniu. Wielki Tydzień dla tramwajów”

Wielki Tydzień minął, Święta też a w kwestii prezentacji planów na stronach UM i projektu tramwajowego cisza….

Większość rozwiązań dla ul. Kościuszki rzeczywiście można zobaczyć na załącznikach do projektu organizacji zieleni. Nie ma tam niestety najistotniejszej dla mnie części, a mianowicie skrzyżowania Kościuszki/Piłsudskiego i odcinka ul. Kościuszki od tego skrzyżowania do ul.Żołnierskiej z organizacją tam planowanego punktu przesiadkowego.

Lubię

23 04 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Niestety, na ratusz wpływ mamy głównie przez nasze publikacje. Czasem się udaje, czasem nie. Wiemy, że są starania, by projekty upublicznić w nieco bardziej przyjaznej laikom formie. Nam wystarczają projekty budowlane, my sobie wyczytamy, czego potrzebujemy, ale przeciętnemu olsztyniakowi potrzebne jest jednak coś prostszego jak np. infografika.

Lubię

24 04 2014
mf

A w mniej przyjaznej formie można gdzieś zobaczyć?

Lubię

2 05 2014
olsztyniak

Dla mnie bardziej niepokojace jest to ze jest juz maj i dalej nie ma rozpoczecia robot

Lubię

5 05 2014
goz

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/10l/1577559,3,najlepsze-inwestycje-10-lecia.read

Najlepsze inwestycje 10-lecia
Przywrócenie tramwajów w Olsztynie

Po pół wieku przerwy do Olsztyna mają w przyszłym roku wrócić tramwaje. Będą wygodne, ciche i nowoczesne, a przy okazji pozwolą zmienić miasto na bardziej przyjazne pieszym i rowerzystom. Powrót tramwajów to bowiem szansa na rewitalizację całego centrum, tak jak stało się to w wielu miastach Europy Zachodniej, które po latach odkryły dla siebie na nowo ten ekologiczny środek transportu.

Lubię

9 05 2014
3 06 2014
Chemi

Fajnie, że olsztyński projekt został doceniony.
Ale moim zdaniem o ile pomysł jako taki i to, że w ogóle ruszył jest warty pochwały, to sama realizacja już nie bardzo.
Swoją drogą to jednak trochę smutne, że budowa drogi, czy zwykłej linii kolejowej/tramwajowej jest w naszym kraju powodem do dumy. Według mnie takie inwestycje nie powinny być czymś „wow”, bo to trochę jak chwalenie się tym, że cokolwiek się u nas robi. Dla mnie takie coś powinno być codziennością, którą się chwali gdy są nowe, a potem się poprostu docenia. Na zestawienia dotyczące 10leci, 25leci itp. powinny trafiać jednak bardziej unikatowe, lub ekstremalne inwestycje… więc nie wiem, czy z naszym krajem jest tak źle, że normalne inwestycje wymagają pochwał?

Lubię

22 05 2014
KryMis

Panie Bloggerze, proszę o jakieś info ws. wznowienia prac przy budowie linii tramwajowych na ulicach miasta. Budowa miała ruszyć w kwietniu, potem w maju, tymczasem mamy jego ostatnią dekadę, a na budowach trawa rośnie i nic poza tym.

Lubię

3 06 2014
KryMis

Halo, halo, nie śpimy. Wiem, każdy ma obowiązki, ale czy ktoś odpowie mi na pytanie, dlaczego po raz kolejny dowiaduję się, że prace nad projektem są opóźnione? Pierwotnie miał być kwiecień, maj, potem czerwiec (co już wk***ło), tymczasem dziś przeczytałem, że przełom czerwca i lipca, czyli- znając olsztyńskie realia- początek lipca, czyli wielka lipa, bo to już 3 miesiące opóźnienia! Potem znów będzie pierdzenie, że mamy październik, dużo pada, nie można kopać w kałużach, potem kałuże zamarzną i zacznie się zima. W ten sposób połowę czasu znów przestój. Może ktoś w końcu oficjalnie napisze, że nic z tego nie będzie? …

Lubię

4 06 2014
Tom Dee

Wczoraj naszła mnie pewna śmiała myśl. Tak śmiała, że nie odważyłem się jej upubliczniać / z zasady nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych /. Dlatego w jej zasygnalizowaniu ubiegł mnie KryMis, ale ja chcę ją rozwinąć zgodnie z moim odczuciem. Sprawa sprowadza się do pytania: czy jest w ogóle teoretycznie możliwe, że już od jakiegoś czasu inwestor kombinuje, jak się wycofać z projektu tramwajowego ? Za takim rozwiązaniem przemawiają powszechnie znane fakty opóźnień i innych szeroko rozumianych zmian w projekcie tramwajowym. Czy ma rację bytu zaniechanie budowy tramwajów przy jednoczesnym wybudowaniu ulicy Obiegowej, zachowaniu istniejącej organizacji ruchu w okolicy Ratusza, doprowadzeniu do poprzedniego stanu innych, rozgrzebanych ulic i dotrwaniu do listopadowych wyborów samorządowych ?

Lubię

4 06 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Naszym zdaniem nie. Molestujemy właśnie intensywnie ratusz w kwestii szczegółów i terminów – mamy nadzieję, że w ciągu paru dni będziemy mogli w końcu coś napisać (to nie my śpimy, to projekt przysnął). Wycofanie się z budowy tramwajów przy jednoczesnej budowie Obiegowej byłoby finansowym samobójstwem dla miasta. Nie uważam też, żeby pozwoliło wygrać wybory, a wręcz przeciwnie – samochodowi krzykacze są głośniejsi, ale nie można dać się zwieść, bo zwolenników tramwajów i przyjaznego miasta jest więcej, tyle że się nie awanturują. Moim zdaniem prezydent idąc na ostro z radnymi w kwestii zmian na al. Piłsudskiego postawił wszystko na jedną kartę i to na słuszną. Teraz musi pokazać, że praca wre, bo może go to kosztować stanowisko.

Lubię

4 06 2014
Tom Dee

Jeśli chodzi o dostęp do informacji publicznej, to nie ma co molestować, tylko działać zgodnie z prawem. Znakomitym w tej materii wzorcem jest działalność pewnego dziennikarza w Lidzbarku Warmińskim. Tam Burmistrz i Starosta długo nie zdawali sobie sprawy z tego, co mają prawo wiedzieć obywatele o ich publicznej działalności.

Lubię

4 06 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Ustawę o dostępie do informacji publicznej znamy, lubimy i stosujemy. Wiele informacji na blogu – często tych, które mieliśmy jako pierwsi – zdobyliśmy właśnie w ten sposób. (Ups, zdradzam kuchnię. 😉 ) Dziennikarzom często nie chce się sięgać po to jakże użyteczne narzędzie. Ale czasem trzeba też sięgnąć po techniki typowo dziennikarskie. Próbujemy na różne sposoby. Jak tylko będziemy mieli newsy, pojawi się post, bo i nam doskwiera taka cisza nad olsztyńskimi tramwajami.

Lubię

6 06 2014
Chemi

Mam nadzieję, że jak najszybciej, bo cicho w sprawie, że aż w uszach szumi.

Lubię

5 06 2014
Tom Dee

A ja w tym momencie chcę tylko dodać, że wczoraj wieczorem widziałem stado wywrotek parkujących na placu budowy przy Hali Uranii. Zatem chyba jest to początek tegorocznego ” ruchu w interesie „.

Lubię

6 06 2014
gox

2 miesiące bez wpisu na blogu. :/ Kolejny smutny rekord a w projekcie tramwajowym wbrew pozorom dzieje się i to całkiem sporo.

Lubię

6 06 2014
Tom Dee

Spokojnie jak na wojnie. Autor blogu jest w moich oczach rzetelnym i kompetentnym redaktorem. Nie goni za sensacją wzorem znanych brukowców, tylko rzetelnie zbiera informacje. Widocznie musimy jeszcze trochę poczekać, a będziemy niebawem mieli na tym blogu ucztę dla naszych oczu.

Lubię

7 06 2014
Chemi

W Toruniu kilku miejscach są takie specjalne sygnalizatory, które ostrzegają kierowców przed wyjeżdżającym tramwajem. Stosowane są głównie w miejscach gdzie kierowca i/lub motorniczy nie dostatecznej widoczności na wykonanie manewru (np. skrzyżowania Reja / Szosa Bydgoska; Broniewskiego / Sienkiewicza). Wygląda to tak, że jest zamontowany sygnalizator emitujący wyłącznie światło czerwone, gdy zbliża się tramwaj. Wtedy kierowcy muszą się zatrzymać i go przepuścić.
Czy wiadomo czy będzie w Olsztynie takie rozwiązanie, ew. czy wiadomo czy i gdzie będą takie newralgiczne miejsca, gdzie kierowca i/lub motorniczy nie będzie miał odpowiedniej widoczności na wykonanie manewru zgodnie z podstawowymi przepisami, a jednocześnie nie będzie tradycyjnej sygnalizacji świetlnej?

Lubię

7 06 2014
Chemi

http://goo.gl/maps/b6dtS Tu widać jak to wygląda (wystarczy wejść na Street View tam, gdzie jest pinezka). Są to te sygnalizatory na ceglanym budynku i drugi przy torowisku.

Lubię

9 06 2014
Jakub

Jeżeli dobrze przeanalizowałem rysunki to od przystanku Minakowskiego do Reala (przy szkole) będzie BUS PAS na ul. Sikorskiego. file:///C:/Users/K%C3%B3ba/Downloads/PLAN_SYTUACYJNY_A3_OSWIETLENIE.pdf

Lubię

9 06 2014
Jakub

Proszę o usunięcie komentarza powyżej (zły link wkleiłem) http://www.bip.olsztyn.eu/bip/plik/302887///&id=302887

Lubię

9 06 2014
Chemi

„[I]Z projektu

PR0JEKT0WANE ROZWIĄZANIE W PLANIE
5.1 UKŁAD TOROWO-DROGOWY
5.1.1 UL.ŻOŁNIERSKA
Całość rozwiązania ul. Żołnierskiej (klasa Z) mieści się w istniejącym pasie drogowym. Jezdnię przewidziano szerokości 9.10m, (zbliżonej do istniejącej na odcinku między ul. Obiegową a ul. Głowackiego, – poszerzoną na północ od tej ulicy) o przebiegu takim jak istniejący. Torowisko o rozstawie 3.200m usytuowano niesymetrycznie w przekroju, aby uzyskać na odcinku o bardzo dużym spadku podłużnym 5.6%, dla kierunku pod górę oddzielny pas dla samochodów po południowej stronie jezdni i wydzielony z ruchu samochodów tor południowy w środku jezdni. Tor północny będzie się pokrywał z pasem dla samochodów dla kierunku z góry. Na skrzyżowaniu z ul. Kościuszki tor po zewnętrznej stronie łuku poziomego przewidziano w łuku o promieniu R=50m a tor po wewnętrznej stronie łuku w formie łuku koszowego 100/50/100m przez co uzyskano poszerzenie rozstawu torów na łuku poziomym. Na szlaku, na załamaniu w planie w rejonie ul. Głowackiego zastosowano współśrodkowe łuki torów 150m i 153.20m.
Po południowej stronie ul. Żołnierskiej, tak jak obecnie, zaprojektowano ścieżkę rowerową
i chodnik a po stroni północnej chodnik. Zachowano niemal wszystkie drzewa w adaptowanych zieleńcach. Skrzyżowanie z ul. Głowackiego przewidziano proste, bez wyspy kanalizującej ruch (będą na nim tylko relacje ruchu w prawo). Na skrzyżowaniu ul. Żołnierskiej z ul. Kościuszki zmieniono geometrię wysp kanalizujących ruch dla uzyskania przejazdów rowerowych przez skrzyżowanie.
5.1.2 UL.KOŚCIUSZKI MIĘDZY UL.ŻOŁNIERSKĄ A UL.PIŁSUDSKIEGO
Ul. Kościuszki na tym odcinku przewidziano klasy Z2/2+t z dwoma jezdniami dwupasowymi i torowiskiem w środku oddzielonym od jezdni długimi wyspami, które na odcinku między ul. Reja a ul. Piłsudskiego pełnić będą rolę peronów tramwajowo-autobusowych (po torowisku przewidziany jest ruch autobusów komunikacji miejskiej).Rozstaw torów zastosowano 3.900m więc na długości peronów szerokość między ich krawędziami wynosi 6.52m (między wyspami na odcinku na południe od ul. Reja 7.90m). Perony zaprojektowano na całej długości pomiędzy przejściami dla pieszych przy skrzyżowaniach, (perony długości 79.64m + rampy po 5.00m).
Ścieżki rowerowe przewidziano tylko w rejonie skrzyżowań z ul. Kościuszki i ul. Reja, przy czym dla ruchu rowerowego wykorzystano jezdnię manewrową przesuniętego na południe parkingu dla samochodów między ul. Żołnierską a ul. Reja. Do parkowania samochodów przewidziano fragment chodnika zachodniego między ul. Reja a ul. Piłsudskiego. Po obu stronach ulicy zaprojektowano chodniki.
Węzeł torowy typu T na skrzyżowaniu z ul. Piłsudskiego przewidziano ze zwrotnicami o R=50m z łukami wewnętrznymi o R=25m. Wszystkie zwrotnice przewidziano poza ogólnodostępnymi pasami ruchu samochodowego i poza przejściami dla pieszych. Na długości węzła przewidziano zmianę rozstawu torów w ul. Kościuszki z 3.900m do 3.000m za pomocą łuków odwrotnych (ze wstawkami prostymi) o R=120m i R=150m. Rozstaw torów w ul. Piłsudskiego w rejonie węzła przewidziano 3.100m.
Ul. Piłsudskiego na zachód dostosowano do jej projektu w ramach Odcinka D. Po wschodniej stronie skrzyżowania adaptowano istniejąca geometrię jezdni i chodników.
Poza małym fragmentem (15m2) narożnika parku, gdzie dla poprowadzenia ścieżki rowerowej jest niezbędne poszerzenie istniejącego pasa drogowego całość rozwiązania mieści się granicach istniejącego pasa.
5.1.3 UL. KOŚCIUSZKI MIĘDZY UL. PIŁSUDSKIEGO A UL.KĘTRZYŃSKIEGO
Ul. Kościuszki na tym odcinku przewidziano klasy Zl/4+t z jezdnią jednoprzestrzenną z torowiskiem tramwajowym w środku jezdni wykorzystywanym dla ruchu autobusów miejskiej komunikacji zbiorowej. Torowisko zaprojektowano w rozstawie 3.000m w rejonie ul. Piłsudskiego z poszerzeniem do 3.900m w rejonie peronów naprzeciwległych koło ul. Mazurskiej i dalej w kierunku północnym w rozstawie 3.200m. Ze względu na załamania ulicy w planie i zmiany rozstawu przewidziano łuki poziome od R=300m do R=2000m zapewniające poruszanie się tramwajów z prędkością dopuszczalną 50km/h.
Torowisko z pasami ruchu dla autobusów zaprojektowano szerokości 7.00m ze zwężeniem do 6.51m i 6.52m w rejonie peronów. Na zewnątrz torowiska obramowanego liniami krawędziowymi P- 7b z zamontowanymi na nich separatorami ruchu U-25b przewidziano pojedyncze ogólnodostępne pasy ruchu dla samochodów szerokości 3.50m, zwężone w rejonie przystanków przejazdowych do szerokości 3.08m. Przystanki typu wiedeńskiego (przejazdowe)zaprojektowano dla minimalizacji zajęcia terenu przez układ torowy.
Po obu stronach jezdni przewidziano chodniki, głównie jako przyległe do jezdni. Gdzie pozwalała na to szerokość pasa drogowego zaprojektowano na nich pasy do parkowania samochodów równolegle do jezdni.
Zaprojektowany układ drogowy wymaga niewielkiego wykupu terenu.
5.1.4 UL. KOŚCIUSZKI MIĘDZY UL. KĘTRZYŃSKIEGO A PLACEM KONSTYTUCJI 3MAJA
Ul. Kościuszki na tym odcinku przewidziano klasy Zl/3+t z jezdnią jednoprzestrzenną z torowiskiem tramwajowym w jezdni usytuowanym niesymetrycznie. Po stronie zachodniej zaprojektowano dla samochodów ogólnodostępny pas ruchu szerokości 3.50m (ze zwężeniem do 3.08m na peronie przejazdowym) oddzielony od torowiska linią krawędziową P-7b z zamontowanymi na niej separatorami ruchu U-25b. W torowisku po torze zachodnim przewidziano ruch autobusów miejskiej komunikacji zbiorowej. Po torze wschodnim przewidziano ruch wszystkich pojazdów samochodowych.
Torowisko zaprojektowano po prostej w rozstawie 3.200m ze zwiększeniem rozstawu na północnej granicy opracowania wynikającym z lokalizacji peronu w międzytorzu na placu Konstytucji 3Maja (zaprojektowanym w ramach Odcinka C2). Przy tej granicy w torze zachodnim przewidziano łuk o R=100m a w torze wschodnim łuk koszowy 100/60/100m.
Przystanek w rejonie ul. Kętrzyńskiego zaprojektowano typu wiedeńskiego (przejazdowy) dla minimalizacji zajęcia terenu przez układ torowy
Chodniki przewidziano przyległe do jezdni z pasami do parkowania równoległego.
Na tym odcinku nie przewiduje się poszerzania istniejącego pasa drogowego.”

[B][I][U] Źródło [/u][/I][/b] SCC

Lubię

12 06 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Bardzo ciekawe informacje. Zazdrościmy, że masz dostęp do takich dokumentów – nam się nie udało zajrzeć do projektów.

Lubię

13 06 2014
Chemi

Oj tam, kwestia przypadku 😉

Lubię

11 06 2014
Tom Dee

Czy ja nie pisałem jakiś czas temu, że istniejąca ul. Żołnierska ma na odcinku Obserwatorium-ul. Głowackiego spadek podłużny 5,6 % ?

Lubię

12 06 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Pisałeś, pamiętamy 🙂

Lubię

13 06 2014
Chemi

To więcej niż linia na Chełm w Gdańsku? Bo podobno to jest najbardziej stroma linia w Polsce.

Lubię

13 06 2014
gox

@Chemi
http://www.gdansk.pl/komunikacja,741,5669.html
„Z uwagi na znaczne spadki podłużne, dochodzące do 5%, linia obsługiwana będzie przez nowoczesne pociągi tramwajowe przystosowane do poruszania się po torach o takim spadku. W wyniku rozstrzygniętego przetargu ZKM Sp. z o.o. nabyło trzy składy tramwajowe typu Bombardier.”

Czyżbyśmy zatem mieli „Olsztyński rekord” w komunikacji publicznej?

Lubię

13 06 2014
Chemi

O ile ten spadek nie zmniejszą pracami ziemnymi.

Lubię

13 06 2014
Tom Dee

Robiąc wykop przy Obserwatorium, czy nasyp na skrzyżowaniu z ul. Głowackiego ?

Lubię

15 06 2014
Chemi

Czymkolwiek.
Ogólnie nie ma problemu, żeby w jakiś sposób zmniejszyć nachylenie.

Lubię

13 06 2014
Chemi

A zresztą puki co i tak będziemy mieli kilka rekordów – najmłodsza linia i pewnie będziemy jedynym miastem, w którym będą jeździć w 100% jedynie nowe pojazdy.

Lubię

19 06 2014
Tom Dee

Jasne, to przecież jest takie proste. Wzór jest taki: i(%)=dh/L*100%. Jeśli nie można zmniejszyć dh / bo w istniejącej zabudowie nie ma jak tego zrobić / , to oczywiście wystarczy wydłużyć L, czyli odsunąć Obserwatorium od ul. Głowackiego. To pewien Czesiek z Ameryki zrobi bez problemu, nawet bez degustacji soku z jabłek.

Lubię

19 06 2014
Chemi

Jeśli wg. ciebie się nie da bez ruszania obserwatorium, to już nie mój problem.

Lubię

13 06 2014
Chemi

GO opublikowała terminy prac:

Odcinek A (Witosa, Płoskiego, Sikorskiego, Tuwima)
— początek prac — lipiec 2014
— koniec — sierpień 2015

Odcinek B (Obiegowa)
— początek prac — maj 2014
— koniec — sierpień 2015

Odcinek C (Żołnierska, Kościuszki, Dworcowa, Towarowa)
— początek prac — wrzesień 2014
— koniec — październik 2015

Odcinek D (Piłsudskiego)
— początek prac — październik 2014
— koniec — sierpień 2015

Odcinek E (zajezdnia przy al. Sikorskiego)
— początek prac — czerwiec 2014
— koniec — grudzień 2014

Źródło: http://olsztyn.wm.pl/207916,Tak-beda-wygladaly-olsztynskie-ulice-z-tramwajami.html#axzz34XELtPtq

Lubię

13 06 2014
Tom Dee

Chcę w tym miejscu dodać pewną praktyczną poradę: nie analizujmy na rysunkach projektu elementów, które nie są podane jako ich nagłówki. Nie badajmy zatem układu i oznaczenia np. pasów ruchu na projektach zatytułowanych ” projekt oświetlenia „, czy ” plan wycinki drzew „. One w tamtym zakresie nie muszą być wcale aktualne i przeznaczone do realizacji. Są jedynie podkładem do zaprojektowania innej, konkretnej branży. To taka polska specyfika procedury uzgadniania dokumentacji projektowej.

Lubię

16 06 2014
staff1703

To ja już wszystko rozumiem!!! To dlatego kolesie od oświetlenia i drogowcy potem stawiają swoje słupy oświetleniowe i ze znakami na środku chodników, dróg rowerowych… A ja myślałem, że to po prostu leniwe i złośliwe głąby…

Lubię

30 06 2014
Em

Tyle czasu nic nowego na blogu 😦 .

Lubię

30 06 2014
Kamil Stafiniak

A byłoby o czym pisać – ostatnio w końcu dużo się dzieje, a info na tym blogu jest zawsze sprawdzone, merytoryczne i okraszone doskonałymi ozdobnikami zdjęciowymi…

Lubię

1 07 2014
gox

3 miesiące bez wpisu na blogu 😦

Lubię

1 07 2014
cycjusz

Chyba możemy uznać że blog umarł tak samo jak umiera nadzieja że w Olsztynie kiedykolwiek pojawią się tramwaje…

Lubię

1 07 2014
Em

A może autor zachorował, albo się znudził blogiem…nie wiadomo….:(

Lubię

1 07 2014
OlsztyńskieTramwaje.pl

Na szczęście ani zachorował, ani się znudził, ale przerwa rzeczywiście jest z powodów osobistych. Natomiast jutro lub pojutrze już zaległości zacznę odrabiać – wpis już powstaje. Przepraszam wszystkich czytelników za taką przerwę – mnie to też przeszkadza, ale życie niestety mnie pokonało. 🙂

Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d bloggers like this: